Mitsubishi Carisma vs Honda Accord - opinie

Uprzejemie prosze szanownych grupowiczow o przedstawienie
opini co do tych samochodow. Interesuja mnie modele uzywane
rocznik ok. '97. Szczegolnie prosilbym o zwrocenie uwagi na takie
aspekty jak:
- cena/jakosc/osiagi
- awaryjnosc
- koszt czesci, serwisowania
- dynamika jazdy
itd....

- propozycje alternatywnego wyboru uzywanego samochodu

Z gory dzieki

Karol

 

Mitsubishi Carisma vs Honda Accord - opinie


| opini co do tych samochodow. Interesuja mnie modele uzywane
| rocznik ok. '97. Szczegolnie prosilbym o zwrocenie uwagi na takie
| aspekty jak:
| - cena/jakosc/osiagi
| - awaryjnosc
| - koszt czesci, serwisowania
| - dynamika jazdy
| itd....

Generalnie nie masz czego porownywac.
Carismy Ci nie polecam. Skladana jest w Holandii i... z Mitsubishi ma
generalnie 2 cechy wspolne: a) nazwe b) silnik.
Nawet amortyzatory wrzucane sa tam Monroe.... Carisme po zakupie trzeba
mocno "dopiescic" - pare smaczkow ma niestety...Poszukaj moze Galanta -
bedzie to naprawde duzo rozsadniejszy wybor. W podanym przez Ciebie
zestawieniu - zdecydowanie Accord.
Jaka wersja silnikowa by Cie interesowala? Bo Carismy AFAIR byly tylko 1.6 i
1.8...

Co radzicie do 30k PLN ?

Witam,

Bardzo przepraszam za troszeczke  lamerski post, no  ale niestety w
najblizszym
czasie bede musial kupic jakis uzywany samochod  (pisze niestety bo
generalnie
nie lubie robic zakopow...) i bardzo mnie interesuja  Wasze opinie w tej
kwesti.
Auto ma byc przeznaczone do codziennej jazdy do pracy ale  rowniez
dluzszych
wypadow (co bylo bardzo klopotliwe przy uzyciu kaszla...) jak rowniez
przewiduje
dosc czeste wyjazdy za granice. Nie chcialbym kupować czegoś starszego niż 5
lat.
Myśle że również kupując auto w tych czasach należy coć kupić ze bogatym
wyposażeniem tzn. abs, klima, centralny zamek,el. szyby,wspomaganie.
Oto o jakich samochodach myslalem: Mitsubishi carisma, Honda civic
zastanawiam sie rowniez nad  Nissanem almera, lub czyms z innej beczki
mianowicie Seat cordoba. Myslalem rowniez o toyota corolla ale jakos nie
moze
mnie przekonac jej wyglad... moze 3d ? no ale podobno jesli chodzi o
awaryjnosc
jest niezla.

Bardzo prosze o konkretne odpowiedzi najlepiej poparte empirycznymi
doswiadczeniami (typu "nazwa auta, rocznik - malo/duzo sie psuje, pali
tyle  a   tyle  itp...") Bardzo  mile  widziane   rowniez   wszelkiego  typu
anty-reklamy tzn czego definitywnie odradzacie kupowac (i dlaczego?)

Ostatnią sprawą o jaką prosze to wszelkiego typu namiary na informacje,
porównania,  opisy  kolejnych  roczników modeli, uwagi użytkowników,
znajdujące się w necie.

Z góry dziekuję za wyrozumiałosć i pozdrawiam :-)

twarde plastiki

Często w ocenie auta przewija się jako minus - twarde plastiki wewnątrz na
desce rozdzielczej. Używałem Hyundaia Accenta, który ma właśnie ten twardy
plastik na desce i Mitsubishi Carisma oraz Peugeot 307, gdzie plastiki są
miększe jak się je naciśnie palcem. Ale szczerze mówiąc to prowadząc auto nie
ma to znaczenia i dziwie się, za wielki plus poczytuje się te miekkie
plastiki, co naprawdę nie ma znaczenia ani wcale nie jest odczuwalne tylko jak
przeć paluchem. Nie sądze też, że to ma jakiś wpływ na skrzypienie deski po
wielu kilometrach.

 

[CB4 1.6] Hamulce tarczowe z tyłu

Rozwiązałem problem następująco odnośnie tylnych zacisków.
Kupiłem używane zaciski od Lancera takiego jak ja mam (cud że się znalazły, trwało to w sumie 3 miesiące - facet nie był pewny czy chce je sprzedać ). Postanowiłem je zregenerować porządnie. Od razu napotkałem na problem, że nie ma zestawów naprawczych do tylnych zacisków do Lancera Kombii, przynajmniej w Jappart w Gdyni. Przeglądnęliśmy katalog z częściami zamiennymi z gościem z Jappart w Gdyni no i okazuje się, że idealnie pasuje zestaw naprawczy tylnego zacisku od Mitsubishi Carisma. Taki też zamówiłem i rzeczywiście wszystkie gumowe osłonki i uszczelnienia są tych samych rozmiarów. Jednym słowem zestaw naprawczy od Carismy o średnicy tłoczka 35mm pasuje do Lancera Kombi z zaciskami na tylnej osi z tłoczkiem o średnicy 35mm - może się komuś przyda ta informacja.

Ciekawe czy cały zacisk by dało się zamontować?
Jak ktoś by miał taki w ręku, to możemy sprawdzić wymiary.

wątek Motoryzacyjny

Cytat:
ja jak zwykle będę polecał Astrę.Duży wybór aut,części w miarę tanie,bardzo duży wybór zamienników.ja moją jeżdżę 2 lata i jestem bardzo zadowolony.trzeba tylko uważać na rozrząd bo to bolączka większości silników w Oplu.

co do diesla to mało się teraz opłaca,bo po pierwsze są droższe jako używane,a reguły mają większy przebieg no i części są droższe jak coś walnie.

do 15 tysi niezła jest też Xsara,kolega ma i sobie chwali bardzo.


astra fajna ale z myslą jeżdzenia kilka lat ,bo jesli lubi zmieniac auta co rok -dwa to nie polecam ,auto cięzko sprzedac za godziwe pieniądze,jest w czym wybierac,

ja mam Mitsubishi Carisme i sobie chwalę,moze i japonczyk tyle ze nic nie robie,poza zawieszeniem ....wydałem 250 zł

Używane części do Mitsubishi

Kolega kupił teraz kilka sztuk Mitsubishi do rozbiórki, więc jeżeli ktoś będzie coś potrzebował to można się dowiadywać pod numerem tel. 506-054-455, ewentualnie można podjechać i na miejscu się dogadywać: Brzezińska 173a
Na stanie są części do Carismy 95-99 1.6 automat, Carismy 99-03 1.9 DID, Space Stara 1.8 GDI, i jeszcze jeden Space Star jest ale nie pamiętam z jakim silnikiem.

Jak ktoś potrzebuje coś do Galanta 97->, to u mnie się jeden demontuje, mam jeszcze części do Cari 95-99 1.6 manual (pozostałości), jak coś to piszcie, albo można dzwonić 662-710-976.

Porozmawiam jeszcze z kolegą, może uda mi się wywalczyć jakiś rabacik dla Mitsumaniaków .

Ceny czesci uzywanych do Carismy, drogie czy tanie?

Nie no panowie, części do Carismy są może troche drogie, ale Ona w końcu nie potrzebuje ich zbyt często...nadrabia niezawodnością ( 4miejsce w Warranty Direct-na 100 aut, dodam, że pierwszych 13 to też auta japońskie!! Porsche Boxstera-100miejsce wyprzedziło Daewoo Leganza-śmiech...pierwszy samochód z poza Japonii to Jaguar na 14 miejscu!...a pierwszy niemiec to na 24 miejscu Ford Fiesta!...a wy się czepiacie Carisemki...). Jasne, jak każdy samochód potrzebuje czasem jakiś części-szczególnie tych które w naturalny sposób się zużywają, ale jak już wspomniałem bardzo żadko- warunek (opisany nawet w książce gwarancyjnej) trzeba używać oryginalnych części i dbać o regularne przeglądy, poza tym dobry OLEJ-bardzo ważna sprawa!
Samochody japońskie górą-a w szczególności Mitsubishi...
Pozdro dla wszystkich
---hej---

zapraszam do grupy Zachodniopomorskie

Cześć Wszystkim!!!!!
Pewnie na temat, ale mam do was pytanie, gdzie można dostać używane felgi 15 do mitsubishi carisma 1,8 Gdi 2002rok???????
Obdzwoniłam już parę miejsc i niestety takich nie posiadają, proszę o pomoc MitsuManiaków z okolic Szczecina!!!!
Z góry dziękuję pozdrawiam!!!!!

Instalator Aplikacji.....

Witaj,

Cytat:| Posrednio... Nie musisz kupowac tego softu, wiec kilka groszy w kieszeni
| wiecej...

Kilka ??? Niech ktos z grupowiczow podsumuje np. Adobe PhotoShop,
Premiere, Framemaker, GoLive; Macromedia Fireworks, Dreamweaver,
Director, Flash, AutoCAD-y, nakladki do nich i wiele, wiele innych
programow ;) Wyjdzie na to, ze juz dawno powinienem jezdzic jakims
Mitsubishi Carisma 2.0 na wtryskach + full option ;)))



Po co Ci te programy ? Zastanów się czy tego smego nie można
zrobić przy pomocy darmowego softu. A jeśli faktycznie nie możesz,
bo masz jakiś projekt, musisz wykonać zlecenie, to znaczy, że te programy
przynoszą CI zyski, więc powinieneś je kupić.

Cytat:Prawda jest taka, ze nie majac pieniedzy [co w Polsce zdarza sie bardzo
czesto] mam dostep do najnowoczesniejszych technologii [technik ???] i
tym samym moge uczyc sie ich i z nich korzystac.



Większość z tych programów ma wersje TRIAL, są też wersje tańsze
edukacyjne. No i zawsze pozostają kursy. Żadnego programu nie nauczysz się
dobrze tylko go mając. Musisz mieć kontakt z doświadczonymi ludźmi, którzy
przekażą Ci swoje umiejętności. PhotoShop np. jest do niczego w przypadku
prac
profesjonalnych jeśli nie zna się na poligrafii. O tym nie można przeczytać
w helpie.
Lepiej dać więc sobie spokój i skorzystać np. z dużo tańszego PSP.

Cytat:| Oni od razu laduja w u TPSA w abuse... Z toba jeszcze mozna pogadac.

Hmm... abuse TPSA...
ftp://194.204.130.81
login: anonymous

Jak juz ze zdziwieniem zobaczy Pan co tam jest to prosze tylko przyjac

prowadzony przez ludzi pracujacych w TPSA.
...wiec moze teraz jakis list do admina tego serwera ? ;))



Ten IP nie odpowiada...

BTW. Nie taki ze mnie znowu PAN. Mam 23 lata, ale chyba wychowałem
się gdzie indziej albo jakiś dziwny jestem, że nie traktuje z pogardą pracy
innych (czyt. programistów).

Cytat:| Czyli po cichu... Milych snow, mam nadzieje, ze kiedys nie beda to
| koszmary...

Nie ! Nie po cichu. Poprostu nie bede chwalil sie swoimi zasobami [na
'moim' serwerze] na tej grupie ale bede glosno wskazywal inne serwery
skad bez trudu kazdy bedzie mogl pobrac to co bedzie chcial.
Pan rowniez ;)



No tak... Uzywanie po cichu to jeszcze można zrozumieć (póki co), ale
dystrybucja (rozpowszechnianie) oprogramowania nielegalnego to już jest
jawne złodziejstwo i podpada pod paragraf. Życzę powodzenia. Mam nadzieję,
że Ci wkrótce nie zarekwirują sprzętu i nie wsadzą do paki, bo nie będziesz
mógł się nauczyć tych wszystkich programów.

R.

Ranking

Cytat:Lista najgorszych używanych samochodów:
- Peugeot 106,



nie wiem, dlaczego sie tu znalazł... auta małe, miejskie. czym sobie zasłużył
na taką ocene? auto drogie nie było... może ewentualnie części zamienne. ale
to francuskie auto - więc części dużo nie potrzeba...
Cytat:- Citroen Saxo,



no coż... sam jestem użytkownikiem tego samochodu. ma już 7 lat i nie ma tu
na co narzekać... (odpukać). podobny do Peugeota - no bo w końcu produkcja
PSA... ale do serwisu to autko jeździ tylko na przymusowy przegląd
techniczny. naprawde - to był dobry zakup.
Cytat:- Fiat Brava/Fiat Bravo,



też trudno w to uwierzyć... w końcu to samochody roku 1996... na Fiata można
ponarzekać, dużo uwag pod jego adresem słyszałem. ale nie wiem czy to tylko
te większe modele... a może to uprzedzenia?
Cytat:- Mitsubishi Carisma,



to chyba jeden z najlepszych samochodów Mitsubishi... autko stosunkowo
drogie, kraj pochodzenia tez dosyć odległy... ale i tak cena została
ograniczona, bo produkcja w holenderskiej fabryce w Born doprowadziło do
bezcłwego kontyngentu...
Cytat:- Vauxhall (Opel) Vectra,
- Vauxall (Opel) Omega,



a tego to już wogóle nie potrafie pojąć... niemiecki samochód, z wielką
klasą... Vectra była najchętniej kupowanym samochodem w segmencie C/D... obia
samochody z bogatym wyposażeniem... i czy ta niemiecka marka (mimo produkcji
w Wlekiej Brytanii pod nazwą Vauxhall) może zawieść?
Cytat:- Peugeot 406,



auto bardzo dobre... przyciąga uwagę dobrym designem... precyzyjny układ
kierowniczy, przestronne wnętrze, wielowahaczowe zawieszenie - prawdziwy
komfort... za komfort trzeba płacić... ale w tym wypadku warto.
Cytat:- Renault Laguna,



znowu auto francuskie... również było w czołówce najchętniej kupowanych aut
segmentu C/D. bogate wyposażenie, duży wybór silników... cena przystępna jak
na tę klasę... i wogóle - mało awaryjny...
Cytat:- Volkswagen Sharan/Seat Alhambra/Ford Galaxy



3 dobre marki... co z tego, że te samochody wszystkie wyglądaja podobnie...
to o niczym nie świadczy... mamy tutaj do czynienia z wysoką kulturą jazdy...
a modele tych znanych firm rzadko nas zawodzą... to chyba jednak niesłuszny
osąd...

taka jest moja opinia... mówimy oczywiście o samochodoach używanych i na
takich sie opierałem...

przeglad gwarancyjny mitsubishi

Potwierdzam - ceny usług w serwisie Mitsubishi są małe, ale jak przyjdzie do
kupowania części...Padła mi zwrotnica w Carismie - nowa - 1390 zł !!... Na
szczęście mój serwis załatwia też używane, choć w ślimaczym tempie

Mitsubishi Carisma

Cytat:mialem Carisme od nowosci, przez 6 lat
rocznik 2002 1,9DI-D 116 km
jedyna zaleta auta to spalanie. palilo bardzo malo ropy. ok 6 litrow. jednak czesto goscilem w serwisie. Turbina sie rozpadla po 150 tys km
ja nie polecam tego autka


bo samochodem wyposazonym w turbosprezarke to jezdzic 3eba umiec
Kumpel w BMW 530D 2001r. po 120 000 zajezdzil turbo. Szybkie gaszenie po szybkiej jezdzie, krecenie na zimnym jezdzenie na oleju wiecej niz max 15tys km to zabojstwo dla turbiny.
Druga sprawa ze niezaleznie czy to jest DID ( a przypomne ze DID w Mitsubishi to sa jednostki RENAULT) HDI, DCI, TDi to sa to dosyc awaryjne jednostki napedowe.
Pare dni temu stalem na parkingu i zauwazylem nowego Golfa TDI na rozkraczonego na srodku drogi. Podeszlem pomoc go popchac. Byl juz jakis mechanik. Zapytalem o co chodzi ...a on turbina padla w 3 letnim samochodzie....
Moim poprzednim samochodem byla Laguna 2 1,9Dci 120KM. Przy 120tys km sprzedalem bo niedosyc ze turbo mi poszlo to wtryskiwacze zazely niedomagac itd.
Moze diesle sa oszczedniejsze ale ich drozsza eksploatacja,serwis oraz duuuzo wieksze prawdopodobienstwo wystapienia awarii decyduja ze nie oplaca sie kupowac diesli. Ale to jest tylko i wylacznie moja opinia.

W firmie mamy sporo samochodow wyposazonych zarowno w diele jak i benzyniaki. I jesli chodzi o frekwencje to diesle duzo bardzie zawodza. CDTI,HDI,TDI... a benzyniaki?? jezdza jezdza i jezdza.

Wracajac do tematu od 4lat mam Carisme po liftingu w silniczku GDI. Bezposredni wtrysk benzyny(benzyniak). Odpukac oprocz lania plynu do spryskiwaczy nawet raz nie zajrzalem pod maske. Autko kupilem uzywane, w tej chwli mam 163 tys km.
Jestem zachwycony z tego silniczka.
Nigdy nie kupie innego rodzaju silnika niz benzyniaka.

Wracajac do Twojego pytania. Polecam odwiedzic forum ktore dotyczy Mitsubishi a nie pytac gdzie kolwiek....
TYLKO i wylacznie uzytkownicy danego modelu moga Ci dobrze doradzic/ poradzic przy wyborze samochodu.
wojtex_ na kilka set CARISM na forum Mitsumaniaki nie pamietam nawet jednego przypadku zeby padla Turbina w DID.
W ogole jesli kupisz zadbana Carisme i o nia dbasz to dostajesz bardzo bezawaryjne auto.
Wystarczy nawet posilic sie NATem gdzie Carisma zajmuje same czolowe lokaty pod wzgledem niezawodnosci
Bardzo polecam Carisme.
Pamietaj tylko zeby kupic auto zadbane-ale to sie tyczy kazdej marki. Jak w przyslowiu jak dbasz tak masz...
Pozdroo

Doradzicie?? Liczę na Wasze opinie:)

a ja powiem szczerze. Za 13 tys to najnowsze autko nie bedzie, tym bardziej przy takich wymaganiach. Jesli nie najnowsze to trzeba sie liczyc z tym ze cos tam trzeba bedzie zrobic, a na pewno zaraz po kupnie trzeba powymieniac podstawowe rzeczy jak plyny, filtry, rozrzad... (i tu nalezy miec zaufanego mechanika aby dobral takie czesci ktore nie zrujnuja nam kieszeni ale tez nie bedzie to najtanszy chlam ktory nie da gwarancji ile podziala... warto tutaj zasiegnac opinii na forum klubowym danej marki, zazwyczaj osoby ktore od kilku lat uzytkuja dane autko juz maja jakies doswiadczenie w czesciach ktore warto polecic a ktore nie, w przypadku mojej marki, mitsubioshi mamy nawet swojego handlarza czesci, ktory ma tansze niz w ASO a tez oryginalne)
Handlarzy faktycznie trzeba omijac szerokim lukiem, bo tam chodzi o to zeby tanio kupic (czyli w nienajlepszym stanie) podpicowac i drogo sprzedac.
Najlepiej szukac od pierwszego wlasciciela, ale tych to jak na lekarstwo :/ Ja tez mam autko 10 letnie, kupione w polskim salonie i mam je od nowosci i powiem szczerze ze na nowe szkoda mi kasy bo za 50-60 tys pln jak patrze jak te auta sa wyposazone to gorzej niz moje 10-cio letnie, a uzywane to wlasnie trafic cos godnego uwagi to dziekuje, pojezdze swoim bo jest o niebo lepszy....
A może właśnie coś z Mitsubishi, taki Lancer z lat 96-98 w tej cenie spokojnie znajdziesz... Bo Carisma bedzie chyba ciut drozsza w dobrym stanie (ja swojej za mniej jak 15,000 PLN bym nie sprzedal)
Jak bedziesz zainteresowana zasiegnieciem opini na temat jakiegos konkretnego Mitsubishi to zapraszam na forum mitsumaniaki.com/forum fachowo pomozemy i doradzimy, nawet ktos sie znajdzie zeby pojechac i oblukac (troche w polsce nas jest )
Pozdrawiam i zycze powodzenia w poszukiwaniu.

Brak swiatel mijania i stopu

http://www.ew2.lubesinfo....=1203&langid=12
tutaj sprawdzisz
a na szybko
Silnik (P) GTX Magnatec 10W-40 4.3 (h)
Przekładnia ręczna Zalecany TAF-X (m) 2.2
Dobry SMX-S (m)
Dopuszczalny TAF-XS (m)
Przekładnia automatyczna (d) 7.8
Mechanizm różnicowy Ze skrzyni biegów
Płyn chłodniczy Antifreeze NF 7
Kierowanie (układ kierowniczy) ze wspomaganiem TQ DEXRON III
Płyn hamulcowy i do sprzęgła Zalecany RESPONSE DOT 4
Dobry SRF Racing Brake Fluid

Smar / Uwagi dot. pojemności
h. Łącznie z chłodnicą oleju
m. Również zalecane: SMX-S / TAF-X / SYNTRANS
d. Od roku modelowego 1996: Transmax J

Uwagi ogólne
1. Oleje silnikowe SE/SF także odpowiednie dla silników benzynowych do 1991
2. Zalecenia alternatywne, Silnik, Petrol: -15°C, 15W-50 >-10°C, 20W-40 >-10°C, 20W-50
3. Zalecenia alternatywne, Silnik, Diesel: -15°C, 15W-40 >-10°C, 20W-40 0°C do 40°C, 30
4. Dodatkowe zalecenia odnośnie oleju do przekładni automatycznej i skrzynki rozdzielczej biegów (poza Carisma): SMX-S / TAF-X / SYNTRANS, TAF-X / SMX-S / TAF-XS. NB. Aczkolwiek oleje GL-5 są zalecane w niektórych samochodowych instrukcjach obsługi, NIE są one zatwierdzone przez Mitsubishi UK. Do przekładni ręcznych Carisma należy używać tylko zalecany SMX-S / TAF-X
5. Jest rzeczą ważną aby używać tylko płyny Transmax J / TQ do przekładni automatycznych , tam gdzie jest to wyszczególnione
6. Systemy chłodzenia. Używaj Antifreeze NF w stężeniu 30% lub jedną część Antifreeze NF z dwiema częściami wody

Co do rozrządu - z tematu na MKP co prawda 2,0 V6 http://www.mitsubishiklub...get=last#103159

Co do świateł to sprawdx bezpieczniki w kabinie i pod maską.

[C5X 88-92] z cyklu WTF?!

qubex Bier autogielda w łape i dzwońta Coltów, Carism i Lancerów jak mrówków. Poza tym zadzwoń do Auto Marpo na wylocie na Warszawę (Zakrzów). Mają dużo części do Mitsubishi używanych.

Skrzynia biegów 1.6

Wielu userów carismy zraziło się do mało precyzyjnej, kłopotliwej i awaryjnej skrzyni
montowanej z silnikiem 1.6 16V.

Problemy z luzem na drążku i tulejkami
to temat rzeka: http://www.mitsubishi-gra...opic.php?t=1025

Postanowiłem rozwiać pewne wątpliwości i napisac kilka słów po stycznosci z ta skrzynią.

Należy bardzo często sprawdzać stan oleju i dolewać, gdyż stałą przypadłością są wycieki
po wybieraku w skrzyni, wymiana simeringu odpowiedzialnego za to pomaga na krótko
i wiąże sie z demontażem całej skrzyni.


Niedobór oleju moze też prowadzic do innych uszkodzeń jak przypalenie kół zębatych.

Konstrukcja ta ma wadę fabryczną o tak, w obudowie są zamontowane 2 łożyska w które wchodzą wałki, łożyska te są w bardzo małej odległosci i obudowa między nimi z czasem zaczyna pękać, na poczatku nawet tego nie widać ale łozysko zaczyna dostawać luzu.
Widziałem przypadki gdy były wyrwane całe kawałki obuudowy przy łożysku.

Uprzedzając pytanie, cała skrzynia NIE PASUJE od Renault Laguna, clio, kangoo itd...

Jak na zdjeciu obudowę skrzyni podzieliłem na 3 częsci (na czerwono)
1) dekiel 5-tego biegu
2) obudowa z felernymi łożyskami, która często pęka
3) obudowa przykręcana do silnika

2- pasuje od Carisma 1.6, Laguna 1.8, Laguna 1.6 16V i byc może innych
3- musi być od carismy

niestety aby trafić egzemplarz używanej skrzyni w dobrym stanie
to tak jak trafić w lotto, prawie

pozdrawiam

Poszukuje uzywane czesci

Witam!

Poszukuje auto szrotu handlujacego czesciami do mitsubishi, dokladniej do carismy. Zna moze ktos jakis w okolicach krakowa lub katowic?

Pozdrawiam

Jarek

Czołem mitsumaniaki warmińscy!!

Chciałem się przywitać i jednocześnie spytać, czy dysponujecie namiary na części używane do mitsubishi ( konkretnie Carismy ) w regionie. Na codzień siedzę w stolicy i ciężko mi coś znaleźć na odległość, a google niewiele oferuje..:) Pozdrawiam

Instalator Aplikacji.....


Cytat:

Witaj,

| Posrednio... Nie musisz kupowac tego softu, wiec kilka groszy w kieszeni
| wiecej...

| Kilka ??? Niech ktos z grupowiczow podsumuje np. Adobe PhotoShop,
| Premiere, Framemaker, GoLive; Macromedia Fireworks, Dreamweaver,
| Director, Flash, AutoCAD-y, nakladki do nich i wiele, wiele innych
| programow ;) Wyjdzie na to, ze juz dawno powinienem jezdzic jakims
| Mitsubishi Carisma 2.0 na wtryskach + full option ;)))

Po co Ci te programy ? Zastanów się czy tego smego nie można
zrobić przy pomocy darmowego softu. A je li faktycznie nie możesz,
bo masz jaki  projekt, musisz wykonać zlecenie, to znaczy, że te programy
przynoszą CI zyski, więc powiniene  je kupić.



Podaj mi np. odpowiednik [darmowy] AutoCAD-a z jego wszystkimi
mozliwosciami + jakies biblioteki...
A jak juz bede cos powaznego w nim projektowal i bedzie mnie stac na
kupno tego softu to napewno nie omieszkam tego zrobic.

Cytat:| Prawda jest taka, ze nie majac pieniedzy [co w Polsce zdarza sie bardzo
| czesto] mam dostep do najnowoczesniejszych technologii [technik ???] i
| tym samym moge uczyc sie ich i z nich korzystac.

Większo ć z tych programów ma wersje TRIAL, są też wersje tańsze
edukacyjne. No i zawsze pozostają kursy. Żadnego programu nie nauczysz się
dobrze tylko go mając. Musisz mieć kontakt z do wiadczonymi lud mi, którzy
przekażą Ci swoje umiejętno ci. PhotoShop np. jest do niczego w przypadku
prac
profesjonalnych je li nie zna się na poligrafii. O tym nie można przeczytać
w helpie.
Lepiej dać więc sobie spokój i skorzystać np. z dużo tańszego PSP.



No tak... masz oczywiscie racje ale pozostaja jeszcze ksiazki, grupy
dyskusyjne i 'pomocne' strony w sieci a po skonczeniu sie wersji TRIAL -
na sucho raczej ciezko jest pocwiczyc ;)

Cytat:| Oni od razu laduja w u TPSA w abuse... Z toba jeszcze mozna pogadac.

| Hmm... abuse TPSA...
| ftp://194.204.130.81
| login: anonymous
/.../
Ten IP nie odpowiada...



Odpowiada... trzeba tylko trafic w 'luke' ;)
---
###############################################
 #                                             #
 #           Witamy na serwerze KURP           #
 #                                             #
 ###############################################
 Mp3 musisz skasowac w ciagu 24 godzin.
 Plyte w katalogu empetrojki zmieniamy raz w tygodniu.

 Rock,Pop, no techno, no disco polo
 POSZUKUJEMY Andrea Bocelli,Ricka Springfielda
 oraz 1 plyty Depeche Mode do pelnej dyskografii
 1. People Are People
 z gory dzieki
 Uploadowac prosimy tylko cale plyty.
 P.S.Jak nic nie bedziecie wrzucali to sie wkurze
 i bedzie RATIO
---

wiec moze teraz napisze ktos do 'abuse' !?  ;))

Cytat:BTW. Nie taki ze mnie znowu PAN. Mam 23 lata, ale chyba wychowałem
się gdzie indziej albo jaki  dziwny jestem, że nie traktuje z pogardą pracy
innych (czyt. programistów).



Ja rowniez nie traktuje pracy innych z pogarda ale niestety nie stac
mnie na wylozenie 3-5 tys. zl. na program.

Cytat:| Czyli po cichu... Milych snow, mam nadzieje, ze kiedys nie beda to
| koszmary...

| Nie ! Nie po cichu. Poprostu nie bede chwalil sie swoimi zasobami [na
| 'moim' serwerze] na tej grupie ale bede glosno wskazywal inne serwery
| skad bez trudu kazdy bedzie mogl pobrac to co bedzie chcial.
| Pan rowniez ;)

No tak... Uzywanie po cichu to jeszcze można zrozumieć (póki co), ale
dystrybucja (rozpowszechnianie) oprogramowania nielegalnego to już jest
jawne złodziejstwo i podpada pod paragraf. Życzę powodzenia. Mam nadzieję,
że Ci wkrótce nie zarekwirują sprzętu i nie wsadzą do paki, bo nie będziesz
mógł się nauczyć tych wszystkich programów.



O rany ! Ale jestes uparty !!! ;) Ale lubie takich ludzi :)

Maciej Ogrodzinski -=BebeK=-

Używana Carisma GDI

Cytat:Znalazłem fajne autko i sie zastanawiam czy je wziac.
Mitsubishi Carisma 1,8 GDI (125KM), pełna opcja, automatyczna klima,
ABS, EDS, 4
poduszki, radio, komputer, nowe opony. Kupione w salonie w 1998 roku.
Najezdzone 114k km. Na wszystko papiery, w kazdej chwili moge jechac na
przeglad. Jeszcze 14 kkm temu auto było na gwarancji. Czy takie auto
opłaca sie
kupic. Chca za niego około 30k zł. Jak zachowuje sie ten silnik. Jakie
moga byc
problemy w takim aucie. Auto wyglada niezle, nie widac oznak uszkodzen
ani
robot blacharskich. Koło zapasowe nie uzywane.

PS Da sie do tego kiedys wstawic gaz? Za ile.
Ile to naprawde pali?

Pozdrawiam

Marcin

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



PRAĆ, znaczy BRAĆ!

A tak poważnie, od jakiegoś czasu podobne wozidełko ujeżdża moja matka.
Kupiła je roczne, ale z przebiegiem ponad 100tyś km więc bez gwarancji.
Mimo że niektórzy twierdzą że Carismy to auto dla emerytów myślę że
silniczek 1.8 GDI potrafi odstawić niejednego sportowca. Może nie do setki
(coś koło 10s) ale powyżej 120km/h pokazuje rogi. Gdy większość nowych
autek powyżej 140km/h zaczyna się toczyć, carisma nadal przyśpiesza,
moment obrotowy 140-180nm daje niezłego kopa. Silnik jest elastyczny i
może być ekonomiczny (ale nie musi). Jeśli uznajesz tylko dwa stany gazu
(zero lub dech) to pali jak inne 130konne auta. Przy spokojnej jeździe
(140km/h poza miastem) pali koło 7, można zejść nawet do 6,5 (ale czy
warto ;) ). W mieście 7-12l.

Awaryjność: 120 tyś km i wymiana końcowego tłumika (eksploatacja we
Wrocławiu).
Nie jest to japończyk, jak twierdzą "fachowcy" bardzo awaryjna bo robiona
w europie. Ciekawe że ci sami "spece", volvo robione na tej samej linii
fabrycznej, uznają za mało awaryjne. Awaryjności nie potwierdzają też
statystyki ADAC i TUV, gdzie Carisma wypada poniżej "oryginalnych"
japońców ale powyżej pancerwagenów. Części niby drogie, ale też rzadziej
się je wymienia. Różnica jest kilkudziesięciu procentowa, zależy od sklepu
(lub ASO), dużo taniej jest za zaraz za naszą niemiecką granicą.

Przedewszystkim jedź na jazdę próbną na miasto i poza. W wersji 5d w
mieście przeszkadzać może słaba widoczność do tyłu, na trasie trochę mało
miejsca dla kierowcy.

Ogólnie C. to bardzo dobry samochód: super silnik (GDI -wtrysk bezpośredni
opracowało Mitsubishi), niezłe zawieszenie i pojemny bagażnik.

Porównaj co za te pieniądze oferuje konkurencja, myślę że cena jest bardzo
atrakcyjna zwłaszcza z tym wyposażeniem.
Więcej =priv

Pozdrawiam
Piotr

-------------------------------
Lancer 1.6 '93

Ranking

Cytat:
| Lista najgorszych używanych samochodów:
| - Peugeot 106,
nie wiem, dlaczego sie tu znalazł... auta małe, miejskie. czym sobie
zasłużył na taką ocene? auto drogie nie było... może ewentualnie
części zamienne. ale to francuskie auto - więc części dużo nie
potrzeba...



Mały, ciasny klocek, o polocie designerskim ledwo ledwo wystającym z mułu na
dnie, z kiepskimi wyposażeniami i mocno plastikowym wykończeniem.

Cytat:| - Citroen Saxo,
no coż... sam jestem użytkownikiem tego samochodu. ma już 7 lat i nie
ma tu na co narzekać... (odpukać). podobny do Peugeota - no bo w
końcu produkcja PSA... ale do serwisu to autko jeździ tylko na
przymusowy przegląd techniczny. naprawde - to był dobry zakup.



Tak jak 106 ;) Aczkolwiek wolałbym Saxo niż 106.

Cytat:| - Fiat Brava/Fiat Bravo,
też trudno w to uwierzyć... w końcu to samochody roku 1996... na
Fiata można ponarzekać, dużo uwag pod jego adresem słyszałem. ale nie
wiem czy to tylko te większe modele... a może to uprzedzenia?



Tutaj się nie wypowiem, nie mam doświadczeń ;))))

Cytat:| - Mitsubishi Carisma,
to chyba jeden z najlepszych samochodów Mitsubishi... autko stosunkowo
drogie, kraj pochodzenia tez dosyć odległy... ale i tak cena została
ograniczona, bo produkcja w holenderskiej fabryce w Born doprowadziło
do bezcłwego kontyngentu...



A widzisz bo Ty nie wiesz, że Carisma nie produkowana w Japonii to był
festiwal usterek, łącznie z takimi, że w samochodach zapominano
zamontować... uszczelek pod głowicami ;)

Cytat:| - Vauxhall (Opel) Vectra,
| - Vauxall (Opel) Omega,
a tego to już wogóle nie potrafie pojąć... niemiecki samochód, z
wielką klasą... Vectra była najchętniej kupowanym samochodem w
segmencie C/D... obia samochody z bogatym wyposażeniem... i czy ta
niemiecka marka (mimo produkcji w Wlekiej Brytanii pod nazwą
Vauxhall) może zawieść?



Tutaj akurat jest temat jasny - po Omedze z roczników 94-96 jeździli nawet
Niemcy - że jest to rdzewiejący, niedopracowany parchaty bunkier. Vectra
podobnież - na początku były ogromne problemy np. z jakością tapicerek -
pruło się to, odpadały elementy plastikowe... a do dnia dzisiejszego są
problemy np. ze skrzyniami biegów.

Cytat:| - Peugeot 406,
auto bardzo dobre... przyciąga uwagę dobrym designem... precyzyjny
układ kierowniczy, przestronne wnętrze, wielowahaczowe zawieszenie -
prawdziwy komfort... za komfort trzeba płacić... ale w tym wypadku
warto.



Tutaj szczerze mówiąc sam nie rozumiem ło co biega.

Cytat:| - Renault Laguna,
znowu auto francuskie... również było w czołówce najchętniej
kupowanych aut segmentu C/D. bogate wyposażenie, duży wybór
silników... cena przystępna jak na tę klasę... i wogóle - mało
awaryjny...



I tu też nie.

Cytat:| - Volkswagen Sharan/Seat Alhambra/Ford Galaxy
3 dobre marki... co z tego, że te samochody wszystkie wyglądaja
podobnie... to o niczym nie świadczy... mamy tutaj do czynienia z
wysoką kulturą jazdy... a modele tych znanych firm rzadko nas
zawodzą... to chyba jednak niesłuszny osąd...



A tu akurat rozumiem, bo wszystkie te modele sypią się dość mocno, wg opinii
osób je ujeżdżających. Trzeba wybrać dobrą jednostkę napędową żeby
zminimalizować sobie szanse awarii. Generalnie - są mniej problematyczne
vany ;)

Jurand.

Czy Nubira jest warta swojej ceny


Cytat:Na pewno to Kopernik nie zyje :)
Koreancy sa znani z unowoczesniania sprawdzonych konstrukcji - vide Lanos
(=Kadett)
T.



Czy Nubira to nowa konstrukcja czy przeróbka jakiejś starej odpowiedzą Ci
artykuły: Pierwszy nieznanego redaktora z Motoklubu a drugi Pana Aleksandra
Kulaszewskiego zamieszczny w tygodniku Autobazar. Ściągnąłem je kiedyś z
internetu a teraz wkopiowałem  poniżej. Polecam ich lekturę. Swoje uwagi
wpisałem literami drukowanym w nawiasach.

-----------------------------ARTUKUŁ 1 -----------------------
Rzadko producenci samochodów wprowadzają na rynek zupełnie nowe auta. Zdarza
się tak w klasie samochodów superluksusowych, sportowych i egzotycznych
(chociaż także rzadko), ale przyczyna jest prozaiczna - wtedy podstawowym
kryterium jest nie ekonomia masowej produkcji, ale czyste, niczym nie
skrępowane dążenie do indywidualności. Tylko to można sprzedać za olbrzymie
pieniądze. Ale nie mówmy tu o rynku, na którym im większa cena samochodu tym
lepiej, mówmy o rynku popularnym i masowym. Tutaj w każdym, nawet najnowszym
(pozornie) produkcie odnajdziemy reminiscencje poprzednich modeli. Gdy
powstanie nowe nadwozie, to podwozie i silniki przechodzą doń ze starszych
modeli. Odwrotnie, gdy odnowi się mechanizmy, to nadwozie jest tylko lekko
restylizowane. Widywaliśmy już dziesiątki "zupełnie nowych samochodów" z
całkiem nową nazwą, w których, gdy się lepiej przyjrzeć, zamieszano tylko
paroma elementami dotychczasowej oferty jakiejś wytwórni. Albo też całkiem
nowe modele, identyczne z dotychczas produkowanymi autami innego producenta.
Wystarczyło zmienić tylko znaczek fabryczny.
Nie twierdzimy, że konstruowanie auta od podstaw jest wyznacznikiem jego
szczególnie wysokiej jakości. Może nawet wręcz odwrotnie - im więcej
nowości, tym więcej błędów, które dotrą się dopiero w trakcie pierwszych lat
produkcji. Ale, z drugiej strony, jeżeli producent utrzymuje, że jego
samochód to absolutna nowość, a to nieprawda, możemy czuć się zawiedzeni. Bo
po co mija się z prawdą? Taka właśnie sytuacja zaistniała z Daewoo Lanosem.
Można by się więc domyślać, że podobnie Nubira, nowe, większe dziecko
koreańskiego koncernu, jest kompilacją post-oplowskich elementów z nie
produkowanego już modelu Ascony (poprzedniczki Vectry), która swego czasu
cudownie przeobraziła się w Espero. I tutaj zaskoczenie: Nubira to naprawdę
nowy samochód! Poprzednio używane elementy stanowią w nim nic nie znaczącą
mniejszość!
Co to za samochód?
Każde auto najłatwiej jest umiejscowić na rynku określając jego
najpoważniejszych konkurentów. Z Nubirą nie ma trudności. Samochód, którego
długość wynosi 425 cm (wersja pięciodrzwiowa), 447cm (czterodrzwiowy sedan)
lub 451 cm (kombi) i występuje na razie z dwoma czterocylindrowymi
benzynowymi silnikami: 1,6l /106 KM oraz 2,0l/133 KM, w oczywisty sposób
współzawodniczy w wyższej klasie średniej. A zatem przeciwnikami są: Ford
Mondeo, Opel Vectra, Renault Laguna, Toyota Carina, Peugeot 406. Ciężka
konkurencja! Czy jest szansa na zdobycie klientów?
Popatrzmy czym dysponuje Nubira, prócz dźwięcznej nazwy, która oznacza
daleką podróż dookoła świata.Nadwozie to całkiem estetyczny produkt
turyńskiej firmy projektowej I.DE.A. Estetyczny i wyraźnie w stylu Daewoo,
który, jak zauważamy, jest określony głównie kształtem samego przodu i wlotu
powietrza, wraz z reflektorami. Jednocześnie jest ono całkiem typowe, na
wzór dziesiątków innych z końca dwudziestego wieku. Aż nudno. Tylko
hatchback wyróżnia się interesującym krótkim tyłem na wzór dawno
zapomnianego Relianta Scimitara.
Wnętrze, przy typowych wymiarach auta klasy średniej, oferuje odpowiednią
ilość miejsca, tak z przodu, z tyłu, jak i w bagażniku - odpowiednią dla
auta rodzinnego, służbowego lub. taksówki. Taki los aut klasy średniej. Przy
okazji, zauważmy, że I.DE.A nie zdecydowała się tym razem na karykaturalnie
podniesiony tył, co powoduje, ze bagażnik nie sięga kosmicznych pojemności,
jak u niektórych konkurentów. Wyróżnik?
Ciekawa - bo skromna ale rozsądna, jest stylizacja wnętrza i tablicy
rozdzielczej. Obecnie konkurencyjne firmy starają się zaatakować klienta
przynajmniej formą wnętrza, i nie każdemu to wychodzi. Więc pewien spokój
stylizacji przed kierowcą i pasażerem należy docenić.
Przejdźmy do techniki. Z czego zrobiono Nubirę? Najciekawsze jest tylne
zawieszenie - w pełni niezależne, McPherson, z bardzo długimi poprzecznymi
wahaczami, czyli według najlepszych wzorów. Bez żadnego ściągania ze starych
modeli. Z przodu też McPherson, co nie dziwi. Hamulce tarczowe czterech kół
w wersji 133 KM i bębnowe z tyłu, w wersji 106 KM. Układ napędowy całkiem
typowy, poprzeczny, w którym tylko skrzynia biegów konstrukcyjnie jest
pozostałością z Ascony/Espero, ale to nie wstyd. Dwulitrowy silnik to
wariacja na temat ogólno GM-owskiej jednostki, opracowanej dla Daewoo
przez... australijskiego Holdena (należy do GM). Czyli też prawie nowość.
Zresztą cała Nubira jest pewnego rodzaju pracą zbiorową. Poszczególne
elementy są dopracowane lub skonstruowane od podstaw, przez różne firmy na
zlecenie Koreańczyków. Prace prowadzono również w zakupionym przez Daewoo
Worthing Technical Center w wielkiej Brytanii i w centrali projektowej koło
Monachium. Nie ma co ukrywać: Nubira ma być dla Daewoo tym samym co Mondeo
dla Forda i Primera dla Nissana - modelem ogólnoeuropejskim, a nawet
światowym. Czy to się uda?
Nubira w praktyce
Czy przeciętne auto klasy średniej może czymś zaskoczyć? Nie bardzo. Nubirą
podróżuje się dobrze, spokojnie i bez stresów. W końcu konstruktorzy nad tym
pracowali. Jednak, co dziwne, koledzy testujący to auto mieli pewne
zastrzeżenia do pozycji za kierownicą. Zastrzeżenia niesprecyzowane. Może
siedzenia nie najlepiej wyprofilowane, a może trzeba poświęcić trochę pracy
ustawieniu fotela. Dlaczego w aucie tej klasy nie można regulować jego
wysokości? W sumie w mniejszym Lanosie było przytulniej. Ale może to kwestia
przyzwyczajenia.
Niezbyt zachwyca dwulitrowy silnik. Prawda, osiągi nie są złe, choć też i
nie rewelacyjne, ale głośność? Niestety, przy pewnych obrotach, pechowo
takich bardziej średnich, czyli najczęściej uzywanych, daje się słyszeć
zauważalny rezonans (może z układu wydechowego), psujący wrażenie spokoju i
ciszy wewnątrz auta. Możliwe, że nawet obiektywne pomiary głośności tego nie
wykażą, ale jednak jest...
I wreszcie prowadzenie się samochodu. Tu największe pozytywne zaskoczenie.
Spodziewaliśmy się beznadziejnego bujania wzorem innych koreańskich
samochodów, programowo wykastrowanych z amortyzatorów, a tu... nic! Zapewne
Anglicy z Worthing nie pozwolili! Resorowania i tłumienia nie można nazwać
twardym, ale też nie jest za miękkie - po prostu jest prawidłowo
zoptymalizowane dla normalnej jazdy, do jakiej przyzwyczajony jest
Europejczyk. Duży plus! Oczywiście prowadzenia Nubiry nie można porównać do
stabilnego zachowania na drodze Porsche lub Ferrari, ale jest ono całkiem
niezłe. Najlepsze w wersji z krótkim tyłem (hatchback) gdzie za tylna osią
nie przewiesza się bagażnik, stanowiący przecież nielekki kawał metalu.
Poszukiwanie klienta
Kto zdecyduje się kupić tak nowy i tak nie posiadający dobrych tradycji
samochód, mając na rynku bogaty wybór sprawdzonych, doskonałych aut?
Pamiętajmy, że klasa średnia to w Polsce klasa prawie luksusowa. Do nabycia
samochodu potrzebne są grube dziesiątki tysięcy złotych, a klient
wybredny... Widzi, że Daewoo nie ma prestiżu, nie ma super-wyposażenia, nie
ma bogatej oferty silników, serwis jest niepewny (sieć duża, ale o dostawach
części mówi się różnie, no i jest to sieć od Poloneza...). Czym go więc
można ściągnąć? Ceną i szybka dostawą. Z tą dostawą, na razie jest coś nie
tak. A cena? Jeżeli dwulitrowa Nubira sięgnie 50 000 zł, to będzie w salonie
stała i stała... Ale, jeżeli będzie sporo tańsza, to może zyska klienta. I
ten będzie zadowolony. Bo choć prestiż niewielki, to samochód całkiem
niezły!

----------------------- ARTYKUŁ 2---------------------
Koreańska Nubira jest stosunkowo niedrogim samochodem klasy średniej. Z
silnikiem o mocy 133 KM kosztuje na naszym rynku prawie 50 tys. zł. (KOLEGA
KTÓRY WZBUDZIŁ TĄ DYSKUSJĘ PYTAŁ CZY WARO KUPIĆ NOWĄ NUBIRĘ ZA 35 TYS.
ZAPEWNE Z SILNIKIEM 106 KM)
W tejże klasie średniej inne auta, porównywalne pojemnością i mocą silnika,
mają ceny następujące:Xantia 66 tys. zł, Mondeo 66 tys. zł, Honda Accord
prawie 83 tys. zł, Hyundai Lantra 63 tys. zł, Marea 2000 65 tys. zł, Nissan
Primera 76 tys. zł, Opel Vectra prawie 70 tys. zł, Peugeot 406 63 tys. zł,
Renault Laguna nieco ponad 60 tys. zł, Mitsubishi Carisma 72 tys. zł, Toyota
Avensis prawie 77 tys. zł. Nubira jest więc cenowym przebojem.
Jak na nowoczesny samochód średniej klasy, Nubira nie jest wprawdzie
nadzwyczajnie wyposażona, brakuje jej bowiem poduszek powietrznych (DOPŁATA
ZA OBIE 2400 ZŁ) , ABS i klimatyzacji (wprawdzie na rynku niemieckim
klimatyzacja należy do podstawowego wyposażenia dwulitrowej Nubiry). Trzeba
jednak wspomnieć o istotnych zachętach do zakupu samochodów Daewoo w postaci
szczególnie korzystnych warunków kredytowych, bardzo korzystnego Assistance
oraz bezpłatnych przeglądów okresowych. Gdyby to wszystko przeliczyć na
pieniądze, to wśród obecnych na naszym rynku samochodów klasy średniej
Nubira 2,0 staje się zdecydowanie najtańsza.
Prawie najtańsza jest również Nubira np. na rynku niemieckim, gdzie kosztuje
32 900 DEM. Powiadam prawie, bowiem Hyundai Lantra 2,0 GLS ma cenę 30 990
marek, a Skoda Octavia z silnikiem 2498/125 KM kosztuje 30 550 marek. Na
marginesie dodam, że ...

więcej »

ALARM

Może to CI pomoże

DANE TECHNICZNE AUTOALARMU SEO PERFECT
DANE TECHNICZNE AUTOALARMU SEO PERFECT (‘D’ 2004 )
Napięcie zasilania 12 V +/-25%
Pobór prądu w stanie uzbrojenia 10 mA
Pobór prądu w stanie rozbrojenia 5 mA
Pobór prądu ze stacyjki (po włączeniu zapłonu) 8 mA
Czas trwania alarmu 25-30 sek.
Zakres temperatur pracy -40oC ÷ +85oC
Obciążalność ciągła blokad max. 15 A
Obciążalność kierunkowskazów 2 x 5 A
Obciążalność wyjścia syreny 2 A
Obciążalność wyjścia rearming 170 mA
Obciążalność wyjścia podającego masę na czujniki dodatkowe 170 mA
Obciążalność wyjścia podającego +12v na czujniki dodatkowe 170 mA
DODATKOWE INFORMACJE TECHNICZNE SEO PERFECT
1. FUNKCJA NIEZALEŻNEGO IMMOBILIZERA
Przez gumowy przepust giętki wychodzi z centrali autoalarmu krótki szary kabel
przylutowany do kabla MASA... INSTALATOR MOŻE URUCHOMIĆ FUNKCJĘ
NIEZALEŻNEGO IMMOBILIZERA odcinając szary kabel od masy i podłączając do tych dwóch
przewodów (szary i MASA) przewód z przyciskiem autoryzacji. W ten sposób możliwe będzie
skorzystanie z funkcji realizowanych ukrytym przyciskiem (patrz p. 6 i 7 Instrukcji Obsługi
autoalarmów Seo Perfect).
2. DOSTOSOWANIE SYSTEMU ALARMOWEGO DO MARKI AUTA - umożliwia
przestawienie urządzenia na pracę profesjonalną dla konkretnej wersji auta lub pracę uniwersalną
(podłączenie zgodnie ze schematami montażowymi w pliku BP04PODL.pdf)
3351 - Program 1 3363 - Program 12 3375 - Program 23
3352 - Program 2 3364 - Program 13 3376 - Program 24
3353 - Program 3 3365 - Program 14 3377 - Program 25
3354 - Program 4 3366 - Program 15 3378 - Program 26
3355 - Program 5 3367 - Program 16 3379 - Program 27
3356 - Program 6 3368 - Program 17 3381 - Program 28
3357 - Program 7 3369 - Program 18 3382 - Program 29
3358 - Program 8 3371 - Program 19 3383 - Program 30
3359 - Program 9 3372 - Program 20 3384 - Program 31
3361 - Program 10 3373 - Program 21 3385 - Program 32
3362 - Program 11 3374 - Program 22
ZOBRAZOWANIE WSPÓŁDZIAŁANIA NIEKTÓRYCH KOMBINACJI IMPULSÓW
STERUJĄCYCH WYJŚCIEM REARMING.
0,8 lub 3,5s ek.
1. i mpulsy s tandard.
rearming
0,8 lub 3,5s ek. komfort 0,25 - 63,75sek.
2. i mpulsy s tandard + komfort .
rearming
0,8 lub 3,5s ek. 0,8 lu b 3,5sek. 1 sek. komf ort 0,25 - 63,75sek.
3. i mpulsy s tandard + ryglowa nie + komfort.
rearming
0,8 lub 3,5s ek. 0,8 lu b 3,5sek. 1 sek.
4. i mpulsy s tandard + ryglowa nie
rearming
UWAGA: W urządzeniu zastosowano przekaźnik blokady 25A, ale pracuje on na styku
pasywnym (patrz p. 5.4 oraz 5.6 Regulaminu nr 97 EKG ONZ) o obciążalności 15A.
Blokada ciągle zwiera obwód rozcinany (w stanie włączenia i wyłączenia alarmu) -
rozwarcie następuje jedynie w momencie nieautoryzowanej próby uruchomienia auta.
INSTRUKCJA OBSŁUGI BEZPILOTOWEGO
AUTOALARMU SEO PERFECT (D’2004’)
Alarm niniejszy został przystosowany do współpracy z istniejącym fabrycznym sterowaniem
centralnego zamka (c.z.) z fabrycznego pilota. Urządzenie jest oparte o kod zmienny sterowania
fabrycznego.
1. Włączenie alarmu
Zamknięcie auta fabrycznym pilotem spowoduje uzbrojenie systemu alarmowego. Jeżeli w
momencie włączenia alarmu będą otwarte którekolwiek drzwi lub klapy, to system natychmiast
zasygnalizuje to pięciokrotnym impulsem dźwiękowym.
Wyłączenie czujników dodatkowych
Jeżeli trzykrotnie włączymy i wyłączymy stacyjkę w czasie 7 sek., to uzbrojenie auta w
przeciągu kolejnych 20 sek. spowoduje odłączenie czujników dodatkowych, np. czujnika ruchu
(możemy pozostawić wewnątrz pojazdu dziecko lub psa przy załączonym systemie). Po chwili
potwierdzone to będzie pięcioma impulsami dźwiękowymi.
2. Wyłączenie alarmu
Otwarcie auta fabrycznym pilotem spowoduje rozbrojenie alarmu. W przypadku, gdy podczas
czuwania został wywołany alarm, zawsze zostanie to potwierdzone trzykrotnym impulsem
świetlnym i dźwiękowym.
REARMING (automatyczne uzbrajanie systemu)
Gdy wyłączymy system alarmowy i w przeciągu 30 sek. nie otworzymy drzwi pojazdu lub nie
przekręcimy stacyjki, alarm automatycznie załączy się sam.
3. Ciche lub głośne wł/wył alarmu
Jeśli 4-krotnie włączymy i wyłączymy stacyjkę w czasie 7 sek., spowoduje to trwałą zmianę
(naprzemiennie) sposobu sygnalizacji włączenia i wyłączenia alarmu (ciche lub głośne). Funkcję
tą może uaktywnić instalator na własną odpowiedzialność, ale nie wolno używać głośnego
wł./wył. w krajach EU.
4. Pamięć alarmu / limit alarmowań
Przekręcenie kluczyków w stacyjce spowoduje wyświetlenie pamięci alarmów w kolejności od
najświeższego do najstarszego, co pomaga w bardzo szybkim znalezieniu przyczyny fałszywych
alarmów (np. źle wyregulowany czujnik), a przede wszystkim sygnalizuje drogę, którą nastąpiła
próba włamania. Cztery kolejne zdarzenia pokazywane są w odstępach 5-cio sekundowych:
JEDNO mignięcie diody świecącej LED oznacza wywołanie alarmu z drzwi; DWA mignięcia -
alarm ze stacyjki; TRZY mignięcia - alarm z czujników dodatkowych.
Jeżeli trzykrotnie włączymy i wyłączymy stacyjkę w czasie 7 sek. zostawiając ją w pozycji
włączonej (3 1/2 wł/wył.) to skasujemy pamięć alarmu - potem dioda LED wyświetli
identyfikację ustawień dla instalatora, tzn. wyświetli numer Programu od 1 do 32, a następnie (po
przerwie) numer 1 (gdy szary przewód – patrz przed p. 6 - jest zwarty do MASY i brak funkcji
niezależnego
immobilizera) lub numer 3 (gdy funkcja niezależnego immobilizera jest uaktywniona, tzn. szary
przewód jest rozwarty).
Uwaga: Po kolejno następujących po sobie 8 alarmach system odcina czujniki dodatkowe, a po
10 alarmach - czujniki drzwiowe.
5. Awaryjne wyłączenie alarmu
- stosujemy np. w przypadku zagubienia pilotów poprzez wprowadzenie tzw. PIN CODE.
3-krotne włączenie i wyłączenie stacyjki w czasie gdy alarm jest uzbrojony (syrena będzie
„pracowała”) spowoduje zaświecenie się diody LED na 3 sek. - w tym interwale należy włączyć
stacyjkę, by dioda LED rozpoczęła odliczanie od 1 do 9. Wyłączając stacyjkę po odpowiedniej
liczbie mignięć (LED musi zgasnąć - inaczej system wyjdzie z procedury) spowodujemy, że taka
cyfra zostanie wprowadzona - kolejne włączenie stacyjki rozpocznie generowanie sygnałów
świetlnych LED celem wprowadzenia kolejnej cyfry. Należy wprowadzić 4 cyfry stanowiące
nasz indywidualny kod zaprogramowany przez instalatora (tzw. PIN CODE), co umożliwi nam
odjechanie autem bez użycia pilotów. Użycie pilota przywróci normalne funkcjonowanie
systemu.
INSTALATOR MOŻE URUCHOMIĆ FUNKCJĘ NIEZALEŻNEGO IMMOBILIZERA
(rozcinając szary przewód przy centrali i wlutowując w to miejsce przycisk autoryzacji).
W PRZECIWNYM PRZYPADKU PONIŻSZE FUNKCJE NIE DZIAŁAJĄ.
6. Rozbrojenie immobilizera
Po przekręceniu stacyjki odjechanie autem nie jest możliwe - należy wcześniej wcisnąć
ukryty przycisk autoryzacji by uruchomić pojazd. Funkcja immobilizera uzbraja się po
wyłączeniu stacyjki - w chwili otwarcia drzwi.
7. Stan serwisowy - wyłączenie funkcji niezależnego immobilizera
Dokonujemy tego 10-krotnie wciskając przycisk autoryzacji w ciągu 10-ciu sekund;
przywrócenie w/w funkcji realizujemy identycznie.
OPIS ZŁĄCZ ZASTOSOWANYCH W SEO PERFECT (‘D’ 2004)
ZŁĄCZE 10 PIN
PIN OZNACZENIE
KABLI
OPIS WYDAJNOŚĆ
PRĄDOWA
ZABEZPIECZENIE UWAGI
1 Przewód 3-żyłowy
BRĄZOWY
WYJŚCIE masy do czujników
dodatkowych
170 mA ELEKTRONICZNE
samoodwracalne
Masa podawana jest po uzbrojeniu alarmu; masa zanika
jeśli uzbroimy alarm z wyłączeniem czujników
dodatkowych.
2 Przewód 3-żyłowy
ZIELONY
WEJŚCIE wyzwalające alarm z
czujników dodatkowych - - Wyzwalane impulsem ujemnym.
3 CZUJNIK DRZWI
WEJŚCIE wyzwalające alarm z
czujników drzwiowych, pokrywy
silnika i bagażnika
- -
Wyzwalane impulsem ujemnym; przy podłączeniu do
lampki podsufitowej należy ustawić 38sek. zwłoki (patrz
programowanie instalatora – poziom 3316 i 3317).
4 STACYJKA WEJŚCIE sygnału stacyjki - - Po włączeniu zapłonu ma pojawić się +12v i nie znikać w
momencie rozruchu silnika.
5 SYRENA WYJŚCIE sygnału syreny 2 A ELEKTRONICZNE
samoodwracalne
Napięcie wyzwalające syrenę +12v.
Nie podłączać do klaksonu.
6 KIERUNKOWSKAZ
LEWY
WYJŚCIE kierunkowskazu L. 5 A ELEKTRONICZNE
samoodwracalne
Napięcie na kierunkowskaz +12v
7 +12V +12V główne zasilanie alarmu - - Należy podłączyć do +12V akumulatora
8 KIERUNKOWSKAZ
PRAWY WYJŚCIE kierunkowskazu P. 5 A ELEKTRONICZNE
samoodwracalne Napięcie na kierunkowskaz +12v
9 - WYJŚCIE sygnału diody LED 10 mA - Dioda LED
10 MASA MASA - zasilanie alarmu - - Należy podłączyć do minusa akumulatora
ZŁĄCZE 6 PIN
1 Czarno-czerwony WEJŚCIE blokujące - - Wyzwalane impulsem ujemnym.
2 Czarny WEJŚCIE blokujące - - Wyzwalane impulsem ujemnym.
3 WŁĄCZENIE WEJŚCIE uzbrojenia alarmu - - Wyzwalane impulsem dodatnim.
4 WYŁĄCZENIE WEJŚCIE rozbrojenia alarmu - - Wyzwalane impulsem dodatnim.
5 CZUJNIK DRZWI
WEJŚCIE wyzwalające alarm z
czujników drzwiowych, pokrywy
silnika i bagażnika
- -
Wyzwalane impulsem ujemnym; przy podłączeniu do
lampki podsufitowej należy ustawić 38sek. zwłoki (patrz
programowanie instalatora – poziom 3316 i 3317).
6 REARMING WYJŚCIE sterujące rearmingiem 170 mA ELEKTRONICZNE
samoodwracalne Wyjście podaje masę.
ZŁĄCZE 2 PIN
1 Szary
WEJŚCIE przycisku autoryzacji
immobilizera (standardowo zwarte
na stałe do masy)
- - Aby uaktywnić funkcje immobilizera należy przeciąć
przewód szary i dolutować przycisk
2 Przewód 3-żyłowy
BIAŁY
WYJŚCIE +12V do czujników
dodatkowych 170 mA ELEKTRONICZNE
samoodwracalne Zasilanie czujników dodatkowych jest podawane ciągle
FUNKCJE INSTALATORA AUTOALARMU SEO PERFECT (D’2004)
7-krotne wł./wył. stac. w interwale 5 sek. przy rozbrojonym alarmie spowoduje zaświecenie się diody
LED na 3 sek. W tym czasie włącz stac., by LED rozpoczęła odliczanie od 1 do 9. Wyłączając stac. po
odpowiedniej liczbie mignięć (LED musi zgasnąć - inaczej system wyjdzie z procedury) spowodujemy,
że taka cyfra zostanie zaakceptowana - kolejne włączenie stac. spowoduje odliczanie LED celem
wprowadzenia następnej cyfry. Należy wprowadzić 4 cyfry kodu instalatora:
3311 - default - przywraca ustawienia fabryczne, tzn. 3313, 3316, 3318, 3322, 3329, 3332, 3351. PIN
CODE użytkownika zostaje skasowany. UWAGA: Funkcję "default" można również wprowadzić
zwierając, przed włączeniem zasilania nogi 1 i 2 w procesorze (kropka na układzie scalonym
pokazuje nogę 1), a następnie założyć zasilanie i rozewrzeć nogi procesora. Zwarcie nóg 1 i 2
ustawia "alarm rozbrojony".
3313 - czas centr. zamka 0,8 sek.
3314 - czas centr. zamka 3,5 sek.
3315 - wprowadzenie indywidualnego PIN CODE użytkownika do rozbrojenia awaryjnego. Wprowadź
kod 3315 w połączeniu z nowym 4-cyfr. PIN CODE klienta (brak cyfry 0), np. 2222 - tzn.
wprowadzamy liczbę 33152222 (zignoruj fakt, że po wprowadzeniu kodu 3315 LED zaświeci się
na 3 sek. informując o zaakceptowaniu tego kodu - w czasie owych 3 sek. należy wł. stac. i
przeprowadzić dalszą procedurę wprowadz. nowego kodu użytkownika). Przykład: 7-krotne
wł./wył. stac. w interwale 5 sek. spowoduje zaświecenie LED na 3 sek. - w tym czasie należy wł.
stac., by LED rozpoczęła odliczanie od 1 do 9. Wyłączamy stac. po 3-cim mignięciu LED (zostanie
zapamiętana cyfra 3) i włączamy ponownie - wyłączając znowu po 3-cim mignięciu LED (system
ponownie zaakceptuje cyfrę 3). W ten sam sposób wprowadzamy pozostałe cyfry: 1, 5, 2, 2, 2, 2.
Od tej chwili użytkownik będzie mógł rozbroić alarm wprowadzając kod 2222 stanowiący jego
indywidualny PIN CODE do rozbrojenia awaryjnego.
3316 - zwłoka w uzbrojeniu czujników drzwiowych 5 sek.
3317 - zwłoka w uzbrojeniu czujników drzwiowych 40 sek.
3318 - wyłączenie funkcji "comfort"
3319 - czas funkcji "comfort" 25 sek.
3321 - płynna regulacja czasu funkcji "comfort" 0 - 64 sek. (wł. stac. po żądanym czasie)
3322 - wyłączenie funkcji rygla (2-krotnego impulsu na wł./wył alarmu)
3323 - 2-krotny impuls na zamknij centralnego zamka.
3328 - zezwolenie na głośne wł./wył. alarmu
3329 - zakaz głośnego wł./wył. alarmu
3331 - zezwolenie na potwierdzenie kierunkowskazami wł./wył. alarmu (w standardzie 3332)
3332 - zakaz potwierdzania kierunkowskazami wł./wył. alarmu.
DOSTOSOWANIE SYSTEMU ALARMOWEGO DO MARKI AUTA - umożliwia
przestawienie urządzenia na konkretny Program, tzn. na pracę profesjonalną dla konkretnej wersji auta
(podłączenie zgodnie ze schematami montażowymi) lub pracę uniwersalną (tzn. Program 1 = 3351).
3351 do 3359 = Programy 1 do 9
3361 do 3369 = Programy 10 do 18
3371 do 3379 = Programy 19 do 27
3381 do 3385 = Programy 28 do 32
! Sprawdź maksymalną obciążalność obwodu rozcinanego - przekaźnik nie
powinien pracować na granicy obciążalności 15A - należy uwzględnić zapas.
UWAGI MONTAŻOWE DLA INSTALATORA;
WARUNKI INSTALOWANIA
SEO PERFECT
Alarm samochodowy Seo Perfect przeznaczony jest do trwałego zainstalowania w pojazdach z
instalacją elektryczną 12V i z minusem na masie w przedziale pasażerskim lub bagażowym.
UWAGA: W urządzeniu zastosowano przekaźnik blokady 25A, ale pracuje on na styku pasywnym
(patrz p. 5.4 oraz 5.6 Regulaminu nr 97 EKG ONZ) o obciążalności 15A. Blokada ciągle zwiera
obwód rozcinany (w stanie włączenia i wyłączenia alarmu) - rozwarcie następuje jedynie w momencie
nieautoryzowanej próby uruchomienia auta. Zawsze należy sprawdzić maksymalną obciążalność
obwodu rozcinającego - przekaźnik nie powinien pracować na granicy obciążalności 15A - należy
uwzględnić zapas.
1. Na schematach podłączeniowych dla określonych aut są podawane kolory kabli i pin-y w złączach
określające miejsce podłączeń przewodów niezbędnych do działania Seo Perfect, z uwagi na dość
częste zmiany kolorystyki kabli przez producentów (np. Renault) aut proszę zawsze sprawdzać
pin-y na złączach.
2. Zasilanie alarmu najlepiej jest poprowadzić bezpośrednio z akumulatora; dopuszczalne jest
również skorzystanie z zasilania dostępnego w skrzynce bezpiecznikowej.
3. Kable powinne być lutowane do instalacji pojazdu. Lutowanie powinno odbyć się z użyciem
kalafonii. Prawidłowy lut zostanie wykonany tylko wtedy, gdy lutowane miejsce rozgrzeje się tak,
by cyna z kalafonią opłynęła punkt lutowniczy ze wszystkich stron. Właściwie wykonany lut jest
błyszczący. Jeśli kabel zostanie jedynie „przychwycony” do innego przewodu to mimo że wydaje
się, iż lut został wykonany, cyna może suwać się po przewodzie nie dając właściwego kontaktu
elektrycznego.
4. Producent zabrania przedłużania przewodów obwodów blokowanych.
5. Przewód „MASA” nie może być zaciśnięty w tzw. oczku - musi być przylutowany. Zdarza się, że
instalator wierci otwór w karoserii większy niż śruba stosowana do przykręcenia „oczka”
masowego i po zastosowaniu płaskich podkładek okazuje się, że alarm nie ma masy zasilającej.
Prosimy o wyeliminowanie takich niedociągnięć montażowych.
6. Przewody nie powinne mieć kontaktu z ruchomymi elementami pojazdu, jak również nie mogą być
przygniecione. Najlepiej je poprowadzić z dala od mocno nagrzewających się elementów.
7. Centralka alarmu musi być schowana tak by nie nastąpiło zalanie wodą; nie może być schowana w
nadkolu auta; należy też zwrócić uwagę na fakt, że część aut ma mechaniczne uszkodzenia
powypadkowe ułatwiające dostanie się wody do wnętrza; centralka powinna być mocowana tak
by przewody z obudowy wychodziły od spodu, gdyż w przeciwnym wypadku po kablach może
dostać się woda do centralki. Urządzenia nie wolno umieszczać obok nagrzewnicy ani obok
kanałów wentylacyjnych, gdyż wysoka różnica temperatur może spowodować skraplanie się pary
wodnej wewnątrz urządzenia. Urządzenie zalane jest wyłączone z gwarancji.
8. Sprawdzenie impulsów centralnego zamka powinno być wykonane miernikiem uniwersalnym.
Sprawdzanie „kontrolką lampową” może spowodować zwarcie. Posługiwanie się kontrolką może
spowodować uszkodzenie systemów elektronicznych w aucie ze względu na zwiększony przepływ
prądu.
9. Autoalarm należy zamontować w sposób uniemożliwiający mu samoczynne przemieszczanie.
10. Wyjście na syrenę ma obciążalność max. 2A.
11. Telefon komórkowy pozostawiony w uzbrojonym aucie może w czasie przyjmowania rozmowy
pobudzić ultradźwięki i wywołać alarm, dlatego ważne jest ewentualne zastosowanie
sprawdzonych czujników ultradźwiękowych dopuszczonych do obrotu w EU.
12. Produkowane przez nas alarmy będące w stanie rozbrojonym nie podają masy zasilającej czujniki
dodatkowe. Uzbrojenie alarmu z wyłączeniem czujników dodatkowych również odłączy masę je
zasilającą.
13. Systemów z przeznaczeniem do instalacji 12V nie wolno stosować w instalacji 24V.
14. Zamek centralny przeznaczony do montażu z systemem alarmowym Seo Concerto musi być
dopuszczony do obrotu w EU.
15. Certyfikat montażu dostarczony wraz z systemem alarmowym powinien być przez instalatora
wypełniony i podpisany.
LISTA AUT OBSŁUGIWANYCH PRZEZ SEO PERFECT ‘D’ 2004 dn. 22.01.2005
l.p. AUTO ROK BEZPILOTÓWKA inv. -/+ inv. +/- inv. chry rozgałęź. STRONA
1 ALFA ROMEO 156 02-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 2 szt. 1 szt. D40
2 ALFA ROMEO 166 98-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 2 szt. D40
3 AUDI A4 02-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 1 szt. D41
4 AUDI A4 (c.z. pneumatyk) 98-00 ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) D35
5 AUDI A4 (c.z. pneumatyk) 00-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) D29
6 AUDI A4 98-01 ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) 1 szt. D3
7 AUDI A6 00-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) 1 szt. D3
8 AUDI A3 (c.z. pneumatyk) 00-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) D24
9 BMW 3 98-03 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D18
10 BMW 5 00-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. 1 szt. 1 szt. D23
11 CHEVROLET LACETTI 04-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 2 szt. 1 szt. D45
12 CHRYSLER VOYAGER 01-03 ‘D’ 2004 prog. 7 (KOD 3357) 2 szt. 1 szt. D8
13 CITROEN JUMPER 03-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 2 szt. D33
14 CITROEN C3 02-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D8
15 CITROEN C5 01-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. 1 szt. D30
16 CITROEN C8 03-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D31
17 CITROEN BERLINGO 01-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D14
18 CITROEN BERLINGO 03-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D33
19 CITROEN XANTIA II 98-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D19
20 CITROEN XSARA 09’00 ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) D25
21 CITROEN XSARA 06’00 ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) D25
22 CITROEN XSARA II 02-> ‘D’ 2004 prog. 4 (KOD 3354) 1 szt. D26
23 CITROEN XSARA II 02-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D26
24 CITROEN XSARA PICASSO 00-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D27
25 CITROEN XSARA PICASSO 03-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D31
26 FIAT DUCATO 03-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 2 szt. D33
27 FIAT STILO 01-> ‘D’ 2004 prog. 10 (KOD 3361) D22
28 FIAT PUNTO 01-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) D29
29 FIAT ULYSSE 03-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D31
30 FORD GALAXY 01-> ‘D’ 2004 prog. 12 (KOD 3363) 1 szt. D39
31 FORD MONDEO 01-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) 1 szt. D1
32 FORD MONDEO 99-01 ‘D’ 2004 prog. 3 (KOD 3353) D9
33 FORD FOCUS 01-> ‘D’ 2004 prog. 3 (KOD 3353) 1 szt. D1
34 FORD FOCUS 99-01 ‘D’ 2004 prog. 3 (KOD 3353) D9
35 FORD TRANSIT 00-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) D27
36 HONDA ACCORD 03-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) 1 szt. 1 szt. D30
37 JEEP GRAND CHEROKEE 02-> ‘D’ 2004 prog. 7 (KOD 3357) 2 szt. 1 szt. 1 szt. D5
38 LANCIA PHEDRA 03-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D31
39 LANCIA YPSILON 04-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. D45
40 MERCEDES SPRINTER 02-> ‘D’ 2004 prog. 14 (KOD 3365) 1 szt. D37
41 MERCEDES V VITO 01-> ‘D’ 2004 prog. 14 (KOD 3365) 1 szt. D37
42 MERCEDES V VITO comfort 01-> ‘D’ 2004 prog. 14 (KOD 3365) 1 szt. D41
43 MERCEDES C W203 00-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 1 szt. 1 szt. D37
44 MERCEDES C W202 97-01 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. D15
45 MERCEDES C W202 93-97 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 2 szt. D19
46 MERCEDES E W211 01-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 1 szt. 1 szt. D38
47 MERCEDES E W210 97-01 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. D15
48 MERCEDES E W210 95-97 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. D15
49 MERCEDES CLK W209 02-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 1 szt. 1 szt. D38
50 MERCEDES VITO 03-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) 1 szt. D34
51 MERCEDES VIANO 03-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) 1 szt. D34
52 MITSUBISHI CARISMA 01-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D11
53 MITSUBISHI SPACE STAR 00-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D11
54 MITSUBISHI PAJERO 01-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) 1 szt. D21
55 NISSAN PRIMERA 97-99 ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) 1 szt. D21
56 NISSAN PRIMERA 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1szt. D36
57 OPEL VECTRA B 99-02 ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) D11
58 OPEL VECTRA C 02-> ‘D’ 2004 prog. 6 (KOD 3356) 2 szt. D4
59 OPEL ASTRA II 99-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) D11
60 OPEL ZAFIRA 99-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) D11
61 OPEL OMEGA 99-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) D11
62 OPEL CORSA C 01-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) 1 szt. D35
63 OPEL VIVARO 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D32
64 PEUGEOT BOXER 03-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 2 szt. D33
65 PEUGEOT 406 01-> ‘D’ 2004 prog. 4 (KOD 3354) 1 szt. D2
66 PEUGEOT 406 00-01 ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D18
67 PEUGEOT 206 01-> ‘D’ 2004 prog. 4 (KOD 3354) 1 szt. D2
68 PEUGEOT 206 98-01 ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) D16
69 PEUGEOT 307 01-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D3
70 PEUGEOT 306 99-01 ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) D20
71 PEUGEOT 306 97-99 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 2 szt. D20
72 PEUGEOT PARTNER 03-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D33
73 PEUGEOT PARTNER 00-> ‘D’ 2004 prog. 9 (KOD 3359) 1 szt. D14
74 PEUGEOT 807 03-> ‘D’ 2004 prog. 5 (KOD 3355) 1 szt. D31
75 RENAULT TRAFIC 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D32
76 RENAULT CLIO II ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) TABELA
77 RENAULT CLIO II 2-gen 01-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D12
78 RENAULT CLIO II 2-gen 03-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D32
79 RENAULT KANGOO 03-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D46
80 RENAULT KANGOO ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) TABELA
81 RENAULT MASTER ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) TABELA
82 RENAULT LAGUNA 98-01 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) TABELA
83 RENAULT LAGUNA II 01-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. D9
84 RENAULT MEGANE 98-02 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D12
85 RENAULT MEGANE II 02-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 1 szt. 1 szt. D44
86 RENAULT THALIA II 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D10
87 RENAULT THALIA 01-02 ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D16
88 RENAULT SCENIC 99-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D12
89 SEAT ALHAMBRA 01-> ‘D’ 2004 prog. 12 (KOD 3363) 1 szt. D39
90 SEAT IBIZA 02-> ‘D’ 2004 prog. 12 (KOD 3363) 1 szt. D39
91 SEAT IBIZA 00-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) D4
92 SEAT CORDOBA 00-> ‘D’ 2004 prog. 2 (KOD 3352) D4
93 SEAT CORDOBA 03-> ‘D’ 2004 prog. 12 (KOD 3363) 1 szt. D39
94 SEAT TOLEDO 00-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D7
95 SEAT TOLEDO 99-00 ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D17
96 SEAT LEON 01-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D7
97 SEAT LEON 02-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D28
98 SKODA FABIA 01-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D5
99 SKODA OCTAVIA II z bagaż. 04-> ‘D’ 2004 prog. 15 (KOD 3366) 1 szt. D43
100 SKODA OCTAVIA II z bagaż. 04-> ‘D’ 2004 prog. 15 (KOD 3366) 1 szt. D43
101 SKODA OCTAVIA 01-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D6
102 SKODA OCTAVIA z bagażn. 01-> ‘D’ 2004 prog. 16 (KOD 3367) 1 szt. D42
103 SKODA SUPERB 02-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D6
104 SKODA SUPERB z bagażn. 02-> ‘D’ 2004 prog. 16 (KOD 3367) 1 szt. D42
105 SUBARU FORESTER 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) . D24
106 SUBARU IMPREZA 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D44
107 SUBARU LEGACY 03-> ‘D’ 2004 prog. 13 (KOD 3364) 1 szt 1 szt. D46
108 TOYOTA YARIS 00-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) D13
109 TOYOTA AVENSIS 03-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) 1 szt. D36
110 TOYOTA AVENSIS 97-> ‘D’ 2004 prog. 11 (KOD 3362) D13
111 TOYOTA LAND CRUISER 01-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D14
112 TOYOTA COROLLA 02-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D28
113 VW SHARAN 01-> ‘D’ 2004 prog. 12 (KOD 3363) 1 szt. D39
114 VW PASSAT 01-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D6
115 VW PASSAT z bagażnikiem 01-> ‘D’ 2004 prog. 16 (KOD 3367) 1 szt. D42
116 VW PASSAT 98-00 ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D17
117 VW T4 01-> ‘D’ 2004 prog. 1 (KOD 3351) D10
118 VW BORA 98-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D23
119 VW GOLF IV 98-02 ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D23
120 VW T5 03-> ‘D’ 2004 prog. 8 (KOD 3358) D34

Moje samochody

Moja historia z Mitsubishi zaczęła się w 2001 roku, kiedy to ojciec załatwił mi praktyki w serwisie tej marki. Początkowo szkoła przydzieliła mnie do serwisu Daewoo. Było to na peryferiach miasta i konieczna była trzykrotna przesiadka w tym na jedną linię komunikacji podmiejskiej, a co za tym idzie płatną podwójnie. Nie znałem marki Mitsubishi, tzn. może coś wiedziałem na ten temat, ale w obecnym czasie moim marzeniem był Lanos. Pierwszego dnia praktyk do warsztatu na przegląd przed dłuższą trasą wjechało czerwone 3000GT. Był to wrzesień, wiec słoneczko jeszcze ładnie świeciło i nigdy nie zapomnę chwili, gdy promienie odbijały się od błyszczącego lakieru tego pięknego samochodu. Można powiedzieć, że w tym momencie się zakochałem. Nie znałem żadnych innych modeli i jak ktoś mi mówił, że w salonie stoi Space Star to nie miałem zielonego pojęcia o co chodzi, a nazwa Space Wagon to wg mnie było inne określenie Space Stara albo ktoś robił sobie jaja z mojej naiwności. Później okazało się ze autek serii �Space� jest cała masa.

Marzeniem moim na początku był właśnie Space Star, ale już nie pamiętam dlaczego. Fajnie wyglądał, dobrze się nim jeździło i w ogóle jak na kogoś, kto z dnia na dzień trafił do salonu samochodowego nie mając pojęcia o postępie techniki (ojciec jeździł Fiatem 125p) byłem nim zafascynowany. Oczywiście zauroczenie po jakimś czasie przeszło, gdy poznawałem kolejne modele. Bardzo długo na mojej liście wymarzonych aut znajdowała się błękitna Carisma 1.8 GDI ful opcja ze skórą. Do dziś dnia jest jednym z moich przyszłych samochodów. W roku 2002 i 2003 moje marzenia skierowałem raczej na auta, które miałem szanse zdobyć, czyli na najmniejsze: Colty. Colt CA0 był istnym bóstwem, na które mogłem patrzeć godzinami. To był samochód dla mnie - mały, zwinny, energiczny a do tego wyglądał świetnie. Gdy tylko zobaczyłem CJ0 oczywiście cała moja uwaga skupiła się tylko i wyłącznie na nim. Musiał być srebrny, 1.6 z szyberdachem i czarną skórą w środku. Oczywiście tak od CA0 zacząłem zdawać sobie sprawę, że to jest początek choroby psychicznej, obsesji na punkcie tej marki. Nic innego się nie liczyło. Gdyby ktoś wcześniej wymyślił określenie "mitsumaniak" to pasowałoby do mnie idealnie. Zanim skończyłem szkołę "pracowałem" jeszcze w byłym ASO w Rynarzewie pod Bydgoszczą. Nie wiem czy wytrzymałem tam 2 miesiące. Po Mitsubishi zostało im tylko kilka uszkodzonych części w magazynie a poza tym było to już ASO KIA, wiec wróciłem do poprzedniego warsztatu mimo, że nie mieli już autoryzacji MMC.

Po ukończeniu szkoły nastał czas szukania pracy i używania życia. Łapałem jakieś drobne fuchy jako blacharz, lakiernik, elektryk, sprzedawca w sklepie motoryzacyjnym i inne, ale to co zarobiłem szło na wszystko tylko nie na wymarzony samochód. W lutym 2005r. udało mi się załapać na próbę do nowego ASO w Bydgosczy, ale po tygodniu rozstaliśmy się. Szanse na samochód pojawiły się, gdy poszedłem zupełnie przypadkiem do małego zakładu zajmującego się montażem alarmów samochodowych i innych zabezpieczeń. Dostałem się z miejsca i tylko odliczałem miesiące do stania się posiadaczem pierwszego w moim życiu Mitsubishi. W międzyczasie uświadomiłem sobie, że CJ0 to trochę za wysoko jak na moje możliwości i moja uwaga skupiła się na modelu C50. Chęć odłożenia jak największej ilości pieniędzy posunęła się do tego stopnia, że zrezygnowałem z usług komunikacji miejskiej, aby zaoszczędzić 90zł na bilecie miesięcznym i przesiadłem się na rower, tymbardziej, że termin zlotu w Grudziądzu był już znany i nie chciałem pokazać się tam bez własnego samochodu. Było w miarę ciepło, więc zbytnio się nie katowałem, ale bywały też pochmurne, zimne i deszczowe dni. Dałem sobie jakoś radę.

Poszukiwania miśka już trwały. Pytałem na forum na co zwracać uwagę przy zakupie, dowiadywałem się o ceny części, opłat związanych z rejestracją sprowadzonego samochodu i w ogóle chciałem wiedzieć wszystko w temacie Colta C51, bo na takiego się zdecydowałem. Początkowo wchodziły w grę 3 kolory i różne opcje wyposażenia, ale zakończyło się na granatowym z elektrycznymi lusterkami, wspomaganiem i szyberdachem. Kiedy uzbierałem kwotę, która wystarczyłaby na zakup i opłacenie zabrałem się za konkrety. Jeździłem na giełdę samochodową, kupowałem gazety, szukałem w Internecie i nawet poprosiłem kumpla, który zajmował się sprowadzaniem samochodów o pomoc, żeby dał mi znać jak coś znajdzie. Na Allegro znalazłem w Gorzowie Wielkopolskim granatowego 1.3 GL za 1750zł do opłat i zaświeciła mi się lampka. Zadzwoniłem do gościa a ten mi mówi, że jeszcze możemy zejść z ceny. Nie wiedziałem co mam robić. Gorzów trochę daleko, a ja nie mam z kim jechać. Na szybko wyszukałem numer do kumpla, który ma własne auto z gazem i zapytałem czy ma wolną chwilę, żeby podjechać na chwilkę do Gorzowa. Zgodził się i 20min później byliśmy już w trasie. Na miejscu okazało się, że Colcik ma kłopot z obrotami, bo delikatnie falują, jest trochę obity z tyłu i wybrakowany w środku. Do tego silnik trochę mokry od oleju, ale byłem tak napalony, że postanowiłem go kupić. Oczywiście zaufałem technice i nie wziąłem ze sobą gotówki. Od czego są bankomaty? Okazało się jednak, że moja karta nie chciała wejść do żadnego z 4 w których próbowałem! Będąc jakieś dwa tygodnie wcześniej na badaniu � rezonansie magnetycznym � nie wyjąłem portfela z kieszeni i wszystkie karty się rozmagnetyzowały. Wróciłem do domu bez Colta.

Jakiś tydzień później zadzwonił do mnie kumpel z wiadomością, że znalazł dla mnie Colta w Halle w Niemczech. Cena 400� do przełknięcia, stan bardzo dobry. Podobno niemcy dbają o samochody, więc to był plus, bo byłem pewien, że przynajmniej będzie faktycznie w stanie bardzo dobrym. Wpłaciłem na niego zaliczkę (nie widząc go, ani nie mając jakiegokolwiek dowodu na jego istnienie!!!) i w ciągu liku dni miałem dostać od niego wszystkie papiery. Minął tydzień i nic. Kumpel tłumaczył się albo tym, że nie mógł jechać, albo że były problemy na granicy i nie starczyło czasu i ciągle coś. Zacząłem wątpić, że kiedykolwiek zobaczę jego, zaliczkę i Colta. Czekałem chyba 3 tygodnie i zjawił się u mnie z papierami. Generalnie wszystko się zgadzało, ale papierami jeździć się raczej nie da i ustaliliśmy termin wyjazdu po samochód. Oczywiście nie pojechaliśmy w terminie, bo to albo jakiś pogrzeb cioci, albo miał inne zlecenia i nie miał czasu i znowu ciągle coś. Kiedy po kolejnym przełożeniu tego oczekiwanego przeze mnie wyjazdu niczym się nie wykręcał nie mogłem uwierzyć! Nie mogłem się doczekać! Miałem się dobrze wyspać, bo przed nami było 24h jazdy. Z podekscytowania nie mogłem nawet zmrużyć oka, co chyba nikogo nie powinno dziwić. Zabrałem ze sobą 2 kanistry na paliwo, przewody rozruchowe, linkę holowniczą i jeszcze kilka dupereli, bo nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Jechaliśmy całą noc a na miejscu byliśmy około 9-10. Pierwszą moją reakcją, kiedy go zobaczyłem po raz pierwszy były słowa �to jest to?� Stał sobie w trzecim lub czwartym rzędzie w komisie. Byłem załamany. Jakieś brudne, poniszczone, pordzewiałe coś nic nie przypominało mojego wymarzonego samochodu� No ale nic, jak już taki kawał przejechałem to przynajmniej sobie trochę pojeżdżę i w kraju pójdzie na handel - będzie kasa na kolejny wyjazd. Dostałem kluczyki do rąk i otworzyłem drzwi, bagażnik i maskę. W środku syf, którego po dziś dzień nie jestem w stanie opisać, podobnie w bagażniku. Jakieś części, worki, papiery i inne takie. Pod maską pajęczyny, wszystkie śruby pordzewiałe, zamek maski się zacinał i w ogóle szkoda słów. Sprawdziłem czy �to� w ogóle działa i się okazało, że akumulator nie miał siły nawet zaświecić kontrolki otwarcia drzwi, a co dopiero uruchomić silnik, który pewnie od roku nie był uruchamiany. Na szczęście uprzedzili mnie o tym i przywiozłem ze sobą własny akumulator z poprzedniego auta. Zamontowałem i� odpalił bez większych problemów! Byłem w szoku! No dobra - powiedziałem - teraz zobaczymy jak to jeździ. Z pomocą kumpla, który mówił mi jak blisko samochodów przede mną i za mną mogę podjechać wyjechałem z kolumny i ruszyłem na wycieczkę po komisie. Autko jechało bardzo dobrze. Przy hamowaniu odczuwałem tylko lekkie szarpnięcia, ale po czasie to znikło i było już OK. Nie działał zegarek, wentylator i oświetlenie wskaźników (jak dobrze pamiętam), wskazówka temperatury silnika chyba spadła z ośki i rączka włącznika wycieraczek była złamana. Da się jechać.

Pojechaliśmy chyba do urzędu komunikacji czy coś w tym stylu wyrejestrować go i wykupić tablice wyjazdowe. Za tą przyjemność policzyli około 150�. Gdy wracaliśmy na rondzie zauważyłem, że nie działa mi kierunkowskaz i trochę się przestraszyłem, bo to były godziny szczytu, a ja właśnie chciałem skręcić. Chciałem włączyć awaryjne, ale też nic, podobnie z klaksonem� 10 metrów dalej silnik zgasł, a ja zjechałem gdzieś na pobocze. Okazało się, że nie było ładowania i cały prąd szedł z akumulatora, a gdy ten się rozładował wszystko siadło. No to za***ście pomyślałem i chwyciłem za telefon żeby zadzwonić do kumpla, który jechał przede mną Carismą. Jakaś miła pani, która odezwała się po wybraniu numeru uświadomiła mi, że nie jestem w kraju i nie mam wykupionej usługi lub podpisanej umowy z tutejszym operatorem i� w skrócie mam się pocałować w d� Wysłałem SMS. Po 10 min przyjechała Carisma (podobno nie zauważył że nie jadę za nim) i zaholowała mnie z powrotem do komisu. Poszedłem do pobliskiego warsztatu pożyczyć jakieś narzędzia żeby sprawdzić, co się dzieje z samochodem. Na szczęście był tam jeden polak z którym umiałem porozmawiać, bo mój niemiecki jest niewystarczający do przetrwania Długo szukałem, a kumpel się denerwował, bo musiał jechac jeszcze do Berlina i do Szczecina a czas uciekał. Wkurzył się i kupił mi innego Colta. Biały, na 14� kołach, 1.5 GLXi, elektryczne szyby i lusterka, radio (w moim nie było), przyciemniane szyby� Chyba cię po***ło! � powiedziałem widząc to białe, zgnite, zapuszczone coś. W środku syf większy jak u mnie, nie było jednego elementu który nie wymagałby malowania, folia na szybach podrapana, silnik pewnie chlał więcej oleju jak benzyny mając przy tym tendencje do rozbryzgiwania w całej komorze tego co udało mu się zassać � mój był przynajmniej suchy. Naprawiłem swojego, granatowego. Jeden z głównych bezpieczników się spalił, a że miałem blisko hurtownie i wszystkie bezpieczniki pod ręką za śmieszne pieniądze to� żartuję, wyciągnąłem dobry z białego i dałem mu swój Kiedy już wszystko było dobrze ruszyliśmy w trasę do domu. Autko nie sprawiało żadnych problemów, fajnie się prowadziło, nic nie znosiło i w ogóle bardzo przyjemne i stwierdziłem, że jednak ze mną zostaje na 80%, bo nie mam żadnej gwarancji, że jak pojadę po kolejnego to będzie w tak dobrym stanie technicznym jak ten. Do domu zajechałem coś przed północą, czyli 24h po tym jak wyjechałem. Zasnąłem natychmiast.

Następnego dnia z samego rana robiłem mu kilka zdjęć, żeby mieć utrwalony jego stan przed tym jak się za niego wezmę i doprowadzę do porządku. Posprzątałem w środku, wygoniłem pająki, zmyłem wszystkie muchy przyklejone do lusterek i zaraz odżył. Aż przyjemnie się na niego patrzyło. W pracy nie było zbyt dużego ruchu to pozwoliłem sobie nawoskować go i znowu zrobić kilka zdjęć i przy okazji wjechać na kanał i zobaczyć w jakim stanie jest podwozie. Ku mojemu zdziwieniu wszystko było w stanie bardo dobrym! Podłoga była cała, silnik od spodu suchy, osłony przegubów całe, brak korozji. Postanowiłem zostawić go sobie i cieszyć się nim tak długo jak tylko będę mógł. Byłem świadomy, że trochę jest przy nim do zrobienia na samym początku, ale z pewnością odpłaci mi się za to wiernością i niezawodnością. Tak jak planowałem zamontowałem mu gaz, co wyniosło mnie 1300zł rozłożone na raty z przedpłatą 200zł, koszt kredytu 90zł. Przepłaciłem, ale wszystko działa jak w zegarku i jestem zadowolony. Za radą Matejki kazałem ukryć zawór i centralkę.

Do tej pory misiowi wymieniłem:
- olej na Mobil Super S
- filtr oleju
- pasek rozrządu na Mitsuboshi
- napinacz paska na GMB
- świece zapłonowe na NGK
- filtr powietrza
- filtr paliwa (kupiłem, ale jeszcze nie wymieniłem)
- prawie wszystkie żarówki podświetlające w kabinie pasażerskiej
- przednią szybę, bo zbiłem podczas mycia samochodu ;-(

Ponadto wzbogacił się o:
- Radio CD/MP3 i 4 głośniki
- instalację gazową
- autoalarm
- zamek centralny, sekwencyjny
- otwieranie bagażnika z pilota
- obrotomierz
- białe tarcze zegarów
- białe kierunkowskazy
- regulację intensywności podświetlenia wskaźników
- ultrafioletowe diody na zewnątrz
- instalację do świateł przeciwmgielnych (szukam reflektorów)

Do tego wszystkiego naprawiłem mu pas tylny, bo najwidoczniej poprzednia właścicielka nie zauważyła jakiegoś kamienia lub słupka, nadkola trochę rdzewiały i wymagały wizyty u specjalisty, za przednie chlapacze dostawało się błoto i trochę końcówki błotników zgniły (wszystko jest w galerii na zdjęciach) i kilka małych zaprawek w niewidocznych miejscach.

Po miesiącu jazdy po naszych drogach zaczęły stukać przeguby i krzyżak. Tłumik odpadł już dwa razy, ale jest już pospawany. W najbliższym czasie wymiana.

Na wiosnę planuję zakup:
- 14" felg aluminiowych
- dobrych opon letnich
- włącznika wycieraczek z regulowaną pauzą
- podstawki pod lewa nogę
- dywaników
- pokrowców na siedzenia
- może bardzo delikatnie przyciemnię wszystkie szyby
- elektryczne i podgrzewane lusterka
- elektryczne szyby
- spoiler na tylna klapę
- nakładki na przedni pas i na progi
- tłumika, przegubów i krzyżaka
- jako opcja zakup wspomagania kierownicy

12.01.2006r. w drodze do pracy na skrzyżowaniu na oblodzonej jezdni facet czerwonym VW Polo wjechał mi w tył. Do wymiany tylny pas, tylna lewa lampa, lampa przeciwmgielna, a do naprawy tylna klapa i tylny lewy błotnik.

Samochód do dziś dnia nie zawiódł na mrozie, poza jednym incydentem, kiedy zapomniałem wyłączyć światła i trzeba było podładować ako.

To by było na tyle.
Podrawiam

Carisma Stanika

Witam
Po zaczytaniu się w Wasze wątki o przygodzie z trzema diamentami i ja postanowiłem napisać co nie co o sobie, jak to było, że stałem się posiadaczem (szczęśliwym, nawet bardzo ) Carismy a i trochę ogólnie napiszę o swojej przygodzie z motoryzacją
Więc od początku. Motoryzacją interesowałem się od dawna i dość intensywnie. Już od małego interesowało mnie wszystko co miało silnik. Zaczęło się od posiadania skuterów Simson S51 przez dwóch moich braci ciotecznych. niestety nie dołączyłem do ich grona wtedy bo moi rodzice stwierdzili, że to niebezpieczne (swoją drogą teraz jako jedyny z tej trójki mam motocykl, więc chyba tak całkiem na złe to nie wyszło ). No i tak dalej idąc przyszedł moment wyboru szkoły średniej i wybór padł na technikum samochodowe. Orłem nie byłem, w ogonie też nie, a ta szkoła dawała tą możliwość, że jakby mi się odechciało uczyć to jakiś zawód już będę miał w ręku Więc jakoś te 5 lat w Technikum przy FSO przemęczyłem. Strasznie nie było, nawet interesujące, ale dowiedziałem się tam dwóch ciekawych rzeczy, które miały wpływ na mój dalszy los. po pierwsze zawód mechanika jest zawodem dość brudnym a po drugie w obecnych czasach średnio dochodowym (a już na pewn nie na tyle żeby zaspokoić moje potrzeby. Więc w momencie wyboru studiów postanowiłem troszkę się przebranżowić i poszedłem w kierunku mojego drugiego zainteresowania, czyli komputerów (ale kto się teraz nie interesuje komputerami? Ja jednak postanowiłem zamienić to hobby w zawód, a to co dotychczas miało być zawodem zamienic na hobby....). W między czasie w 1999 roku w lutym udało mi się za drugim podejściem zdać prawo jazdy (przy pierwszym podejściu popełniłem błąd i zdawałem na Polonezie, który jeździł po tym samym placu co Uno, a jednak gabaryty autek deczko inne) . Po zdaniu prawka zacząłem użytkować mamy autko  Rakieta to nie była, ot poczciwe Cinquecento 700. Swoja drogą w stanie technicznym idealnym ale tak zamulone przez moją mamę, że spod świateł brał go średniej jakości Fiat 126p (a więc była to tragedia tym bardziej dla młodego człowieka, który benzynę miał we krwi ). Tak się turlałem ponad rok, w między czasie składając każdy grosz w skarpetkę. No i w 2000 roku kiedy to rozglądałem się za czymś dla siebie, nie za drogiego (w końcu ile można odłożyć z kieszonkowego i jakiś drobnych, sezonowych prac). I tu przyszli mi z pomocą rodzice i Dziadkowie (chwała im za to ). Zrobili zrzutkę do mojej kasy i starczyło na fabrycznie nowe, piękne i moje własne autko które się zwało Volkswagen Polo 1.4 16V o zawrotnej mocy 75KM



Jeździło mi się super. W pierwszym roku jadąc w Warszawie w korku zaliczyłem małego dzwona. Standardowa sytuacja, korek, ja chcąc uprzejmy, wpuściłem Pana Polonezem z boku, żeby sobie wjechał przede mnie. Pan wiechami jeszcze nie zdążyliśmy się po tym manewrze od siebie odsunąć nagłe hamowanie Pana z przodu i bummmm. Eh :/ Straty może nie były wielkie (trochę plastików, blachy nie ruszone, ale serce bolało. Na szczęście miałem pełne AC więc po kieszeni bardzo mnie to nie uderzyło, ale jednak autka szkoda było. No więc poszło do naprawy i po tygodniu było jak nowe. Jeździłem tym autkiem tak do około roku 2002. Ale, co warto zauważyć Polo po okresie gwarancyjnym zaczął się psuć niemiłosiernie przy moich przebiegach rzędu 20 tyś km rocznie. I w sumie nie były to rzeczy, na które ja miałem wpływ użytkując autko, zupełnie nie. Ot, zepsuła się kostka przy stacyjce i autko zaniemówiło, koszt naprawy 300 PLN i 24h w serwisie, a to znów wysiadł czujnik pod pedałem hamulca i nie miałem stopów, po 40 tyś km totalnie rozleciał się rozrząd. Sam dojechałem do warsztatu, jak mechanik rozebrał to się złapał za głowę i stwierdził że tylko cudem to autko tu samo dojechało. Na szczęście zawory z tłokami się nie spotkały, ale rolki od paska wszystkie poszły do wymiany bo się rozleciały…. I masa innych dupereli, praktycznie można powiedzieć, kwartał baz awarii – kwartałem straconym…. No więc w 2002 roku zaczęło mnie to wkurzać. I w tym też to roku mój tata, który użytkował od 97 roku, fabrycznie nową Carisme zaczął się rozglądać za nowym autkiem dla siebie. Wybór padł na Lagune II Grandtour z silnikiem 2.2dCi. W Wyniku tej zmiany i tych moich awarii autka ja postanowiłem przesiąść się na bezawaryjną dotąd Carisme, a Polo wzięła sobie mama zamiast swojego Cinquecento. Przy przebiegach jakie robiła Mama awaryjność tego autka nie miała znaczenia. No więc od mniej więcej przełomu czerwca i lipca 2002 stałem się szczęśliwym posiadaczem Carismy 1.8 GLX z przebiegiem około 100 tyś km i praktycznie jak dla mnie pełnym wyposażeniem (welur, pełna elektryka, dwa komplety kół w tym jedne aluminiowe, szyber-dach, klimatyzacja i wszystko czego tylko można zapragnąć ). No cóż, radość nie trwała długo bo tylko dwa tygodnie i niestety z powrotem wróciłem do posiadanego Polo, a mój Tata do Carismy. Niestety fabrycznie nowa Laguna okazała się tak awaryjnym autkiem, że nie była w stanie przejechać miesiąca. Po tygodniu od odbioru z salonu autko wypluło cały olej na środku skrzyżowania w Warszawie. Tydzień w naprawie po czym po następnym tygodniu ta sama awaria w szczerym polu koło Pułtuska. Zdarzenia te spowodowały właśnie ponowną zamianę autek na jakiś czas i ja musiałem przeprosić się z Polo a Tata podjął walkę prawną z Renault Polska o zwrot kasy za wadliwe auto którego z wiadomych powodów już nie chcieliśmy. Walka zakończyła się w sądzie z naszą satysfakcją po pół roku i Taa zaczął sobie szukać nowego autka. Tym razem poszło bez eksperymentów (a mówili wszyscy że żadnych samochodów na F i z Francji ) i Tata stał się posiadaczem autka rodem ze Szwecji  a ja powróciłem już na dobre do swojej Carismy. Tak więc od marca 2003 jestem Jej stałym i jedynym użytkownikiem (no prawie).
Autko po przejęciu przeze mnie nie wymagało żadnego wkładu finansowego, gdyż mój tata serwisował Carisme regularnie w ASO.
Jeszcze może słowem wstępu. Jak wspomniałem autko było w rekach Taty od nowości. W 1997 roku, mój tata użytkując wtedy Cordobę kupioną w 1995 roku z racji tego, że ta miała "zero" wyposażenia i do tego słabiutki dość silnik jak na autko rodzinne (choc dość wytrzymały, 1.4 8V 60KM) zapragnął kupić coś większego i szybszego. A już jakiś czas wcześniej, bodajże w 1996 roku w okolicach wakacji jak jechaliśmy nad morze, przed oczami śmignęłą Mu Carisma i wtedy zachorował... Więc w 1997 roku zaczeliśmy obiazd okoliznych salonów no i po obejrzeniu w AutoTescie w Markach bordowej wersji GLX z jasnym wnętrzem wybór padł na Carisme z takim wnetrzem tylko w kolorze srebrnym, delikatnie przełamanym kolrem beż. I tak jak w lipcu 1997 roku wyjechałem z mamą nad morze to po naszym powrocie przed domem ujrzeliśmy nowe autko Brakowało jeszcze alufelg, które tata dostał do autka a miały być do odbioru póxniej, bo transport niedotarł na czas do Polski (wtedy był jakiś okres powodzi w Polsce, i Tir z felgami ponoć gdzieś utknął...). Od nowości Carisma nie sprawiała żadnych problemów technicznych, tylko przysłowiowa benzyna, serwis regularny i jeździć. Raz tata miał przygodę z kobitką w Warszawie. Stojąc w korku, mój Tata widzi zbliżającą się kobitkę do autka (chyba Ford Eskort z tego co pamiętam) zaparkowanego na chodniku. Kobitka wsiadła, odpaliła i na wstecznym wjechała w mojego tatę uszkadzając kierunkowskaz i zderzak z lewej strony. Na szczęście blachy pozostały nie ruszone. Autko zostało naprawione z polisy OC sprawczyni w ASO Mitsubishi w Piasecznie (albo Pruszkowie o ile się nie mylę). W każdym razie lakiernik się nie popisał. Najpierw położyli lakier tak na nowym zderzaku, że jak myłem autko myjką bezdotykową pod ciśnieniem, to na chodnik spadła połowa lakieru. Zderzak poszedł do reklamacji i poprawili. Niestety po kilku latach od tamtego momentu widać, że robota nadal nie była wykonana należycie, bo lakier nadal od byle czego odpryskuje(ale już nie tak jak za pierwszym razem). Potem autkiem byliśmy całą rodzina we Włoszech. Przejechało wtedy około 6 tys km w dwa tygodnie i spisało się dzielnie . Ostatnie 1700 km na raz we dwóch kierowców w 21 h (korki w Niemczech). I to praktycznie cała historia autka w rękach pierwszego właściciela.
Ja jeszcze tego samego, pamiętnego marca 2003 wybrałem się z ekipą kumpli do Bukowiny Tatrzańskiej pośmigać na deseczkach . Niestety, niejaka Julita z Łodzi troszkę popsuła mi wypad myląc dźwignię ręcznego z dźwignią od bagażnika i spuściła mercedesa okularnika swojego chłopaka na moje autko. W wyniku tego w moim autku, w prawym tylnym narożniku, w zderzaku pojawiło się piękne wgniecenie.



Perypetii z tą sprawą było dużo (wspomnę tylko, że sprawczyni zmyła się wraz z właścicielem autka z miejsca zdarzenia ale ich później odnalazłem) więc za długo o nich tu pisać. W każdym razie tylny zderzak poszedł do wymiany, przy okazji wzmocnienie zderzaka też wymieniono i polakierowano w AutoTest w Warszawie. I tutaj muszę przyznać gołym okiem widać było różnicę co do jakości malowania w porównaniu z przednim zderzakiem. Tylni zderzak i lakier na nim do dzisiaj są w super stanie, za to na przednim mam masę małych odprysków. Co dodam jeszcze w sprawie tej kolizji, to w ten sam zderzak, już po powrocie z gór ale jeszcze przed naprawa, ktoś w moim mieście, Legionowie uszkodził mi go lekko z drugiej strony i też zwiał. Ale teraz wiedząc, że już mam sponsora na ten zderzak nie szukałem sprawcy.



Poza tymi małymi incydentami autko było super i nie przysparzało mi kłopotów. Z czasem zacząłem co raz więcej jeździć do Warszawy codziennie do pracy. A że studencka pensja do dużych nie należy to zacząłem się zastanawiać nad instalacją gazową. Przestało mi się podobać, ze dojazdy i autko pochłaniają lwią część moich ciężko zarobionych pieniędzy. Do instalacji zbierałem się rok, słuchając różnych sceptyków tego pomysłu, że zaraz się zepsuje, że za miesiąc będą mega podwyżki cen gazu. No generalnie żebym sobie odpuścił. Ale też rosło grono zwolenników i zarazem użytkowników instalacji gazowej wśród moich znajomych. No i koniec końcu, po roku czasu w maju 2004 zebrałem się i oddałem autko w ręce prawie mojego sąsiada, który jak się zorientowałem miał naprawdę niezła opinie (nawet w oddalonym o 50km Pułtusku) a do tego jakby coś się działo to zawsze był pod ręką, a to też był ważny argument. No więc założył mi najlepsza instalacje jaką miał, sam skompletował mi elementy z różnych instalacji według niego najlepsze do mojej Carismy. A zdecydowałem się nie n wtrysk gazu tylko na zwykła instalacje z komputerem. Kosztowało mnie to całe 1900 PLN ale byłem bardzo zadowolony. Pierwsze tankowanie za 50 PLN do pełna i ponad 300 km na jednym zbiorniku, to było to czego było mi od dawna potrzeba. Do tego nie widziałem jakiejś różnicy w jeździe autka (przy czym jestem normalnym użytkownikiem, nie katuje autka, może to dlatego). No więc teraz nastały piękne czasy nie wydawania połowę pensji na benzynę i utrzymanie autka. W między czasie oczywiście były standardowe wymiany płynów eksploatacyjnych, jakiś filtrów, ale nic czego nie można się było spodziewać. (aktualnie na gazie przejechałem 40 tyś km i nadal jestem bardzo zadowolony).
Pierwszą poważniejszą inwestycją w moje autko (od czasów Polo zapomniałem co to warsztat i awaria autka ) była wymiana wahaczy (niestety ASO kiedyś wcisnęło tacie zamienniki i teraz nie mogę wymienić samych sworzni tylko jestem skazany na wymianę za każdym razem całych wahaczy a nie samych sworzni), reflektora prawego, który wzbogacił się o małą dziurkę wybitą przez jakiś kamień, nawet nie wiem kiedy i przy okazji kierunkowskazu prawego, który się rozszczelnił, łapał wody i dodatkowo żarówka zrobiła się biała z pomarańczowej. Taki wiosenny serwisik, razem z częściami u znajomego Pana Miecia kosztował mnie 1200 PLN co przy kosztach jakie ponosiłem na awarie Polo jest cena akceptowalną i to bardzo . Na wiosnę 2006 pomimo corocznego serwisu instalacji gazowej zmuszony byłem wymienic świece zapłonowe, z których jedna odmówiła współpracy. Akurat pech chciał, że moja dziewczyna wtedy jechała autkiem i do dzisiaj chyba ma wyrzuty sumienia , że mi autko popsuła . A i też na wiosnę tego roku wymieniłem tulejki przy drążku zmiany biegów. W 2005 roku pojawił się też nowy akumulator pod maską, gdyż stary troszkę na moje życzenie, bo nie zawsze na czas uzupełniłem w nim płyny, odmówił współpracy. Co ciekawe, Carisma, w przeciwieństwie do Polo, jeśli już miała zamiar nie jechać dalej, to robiła to zawsze pod domem (choć to „zawsze” użyłem trochę nadmiarowo, bo zdarzyło się Jej to tylko raz). A w czerwcu 2006 zafundowałem mojej Cari prawie nowe fotele przednie, gdyż stary kierowcy dawno się już zapadł i jeździło się jak w kubełku. Kosztowało mnie to 200 PLN za używane fotele od anglika w stanie perfekcyjnym tylko do kompletnego prania + 2 dni na czyszczenie i robienie z 4 foteli dwóch. W Wyniku tej operacji ja miałem praktycznie nowy fotel (już zapomniałem jak to jest siedzieć na normalnym fotelu ) a moja Ukochana zyskała fotel pasażera z pełną regulacja wysokości .
Aktualnie moja Carisma ma 171 tyś km przebiegu. Poza standardowymi luzami na zawieszeni, spowodowanymi naszymi drogami nie wykazuje żadnych objawów zmęczenia użytkowaniem. Chociaż na przełomie sierpnia i września planuję autko poddać generalnej wymianie niektórych części. Ponieważ przebieg jest jaki jest, napisałem już do Japaneze listę potrzeb (rozrząd + pompa wody + pasek klinowy, amortyzatory, łożyska kół przednich i jeszcze karton innych duperelek) i planuję je zakupić i systematycznie wymieniać (być może u mechanika Klubu mitsubishi). Przeszedł mi przez chwilę pomysł wymiany autka na jakiś nowszy (w końcu ten ma 9 lat) ale doszedłem do wniosku, że skoro się nie psuje to po co wydawać kupę kasy? W takim razie jeszcze sobie nim trochę pojeżdżę, a nadmiar gotówki można wydać w równie przyjemny sposób, niekoniecznie na samochód (tym bardziej, że do głowy wpadł mi pomysł ustatkowania się ). Tak więc ponieważ Carisma jeszcze ani razu mnie nie zawiodła to nie zamierzam się z Nią rozstawać.
Jeszcze może dopisze, że w między czasie troszkę rozleciał mi się układ wydechowy (miał wtedy 8 lat) i w sumie z oryginalnego pozostał tylko końcowy tłumik, który trzyma się świetnie, zero jakiś oznak zużycia. Natomiast środkowa puszka została już wymieniona a katalizator, który tez się rozsypał, został z przyczyn finansowych zastąpiony strumienicą (bez katalizatora było dość głośno w aucie). Poza tym przy gazie inwestowanie w katalizator mijało się z celem, ponieważ i tak szybko zakończyłby swój żywot.
A jeszcze jedna mała uwagawzmianka. Po wymianie świec u mojego znajomego mechanika zaczął mi wyciekać deczko olej spod pokrywy zaworów. Nie skojarzyłem wtedy faktów i szybko kupiłem nową uszczelkę. A dopiero po jej wymianie wpadłem na to , że po prostu mechanik, za słabo dokręcił pokrywę i stąd ten wyciek. Tak , więc tego faktu nie zaliczyłem do awarii
I tak dobrnęliśmy do czasu teraźniejszego. Autko spisuje się super i to jest dokładnie to. Na moje potrzeby, czyli dwóch osób z bagażem autko jest po prostu idealne. A dzięki instalacji gazowej, możemy sobie pozwolić na fanaberie typu jednodniowy wypad do Krakowa, na mazury czy nad morze Do tego 115KM (ciekawe ile jeszcze z tego zostało) zapewnia bardzo przyzwoite i wystarczające mi na razie osiągi (przy średnim spalaniu gazu 10,5 literka). A że autko przez ostatnie 70 tyś km spisywało się bardzo dzielnie i bezproblemowo, to na koniec lata otrzyma troszkę nowych gadżetów. Szczególnie planuję właśnie zainwestować w rozrząd (kompletny co tam tylko trzeba wymienić) + zawieszenie, w którym Am wrażenie że już nie tylko sworznie wahacza SA do wymiany, ale także chciałbym się szarpnąć na nowe amortyzatory. Niby te mają sprawność około 65% ale mam wrażenie że daleko im już do ideału. A na zimę pojawią się nowe opony zimowe, bo poprzednie po 9 latach użytkowania (właśnie w taki delikatny sposób użytkuję i ja i tata autka, że opony zimowe starczają na 9 lat jazdy i prędzej guma krachcieje niż brakuje bieżnika ). Mam nadzieje że dzięki tym inwestycjom, autko odwdzięczy się bezusterkową dalszą eksploatacją
Na koniec zamieszczam dwie fotki mojej Carismy. A jak się wybiorę w jakiś fajny plener to pojawi się coś więcej.



A tym czasem pozdrawiam wszystkich którzy tu dobrneli i tych co nie również

PS. A co do motoryzacji, to w 2004 roku stałem sie szczęśliwym posiadaczem motocykla Hondy Black Widow, która jest moją chyba trzecią miłością